Sprawdźcie to.
A to już w ogóle mistrzostwo geniuszostwa.
Nowy film Allena jak zawsze będzie miał u nas półroczną obsuwę. Żeby otrzeć łezki cisnąłem sobie pasek komiksowy. To zawsze pomaga!


Lego Indiana Jones (PSP) jest genialny. Lepszy od zachwalanego przeze mnie kiedys Lego Star Wars. Może to dlatego, że Indiego zawsze lubilem bardziej od Skywalkerów... 100% oczywiscie jest. 
"Diabel Lańcucki" Jacek L. Komuda - historyczne fantasy na bardzo dobrym poziomie. Polecam. Dodatkowo akcja książki dzieje się w Bieszczadach, gdzie akurat sobie wakacjuję.


W poniedziałek byłem w kinie. Na nowych Transformersach. I generalnie trochę się zawiodłem, bo miałem nadzieję na coś lepszego. Jedynkę bardzo lubię. Bo jest śmieszna, bo jest Megan, bo wielkie roboty się napieprzają. Dwójka też jest śmieszna, ma Megan (nawet biegającą), a wielkie roboty napieprzają się jeszcze więcej i bardziej efektownie. Więc o co chodzi? Ano fabuła mnie nie zadowala jakoś. Kurcze. Nie wiem, jakoś nie ogarniam może. Czy narzekam dlatego, że nastawiłem się na coś lepszego? Nie ukrywam - myślałem że będzie dużo lepiej i całkiem inaczej wyobrażałem sobie kontynuację. W filmie jest dużo gagów, niestety połowa w ogóle nie śmieszy. Ale nie było całkiem źle. Optimus z mieczami wymiata, "ukrycie a'la ninja" też. Drażni trochę, że czasami Megan Fox jest sztuczniejsza od robotów. Jeden tak na prawdę mocno wkurzający wątek (bo resztę, nawet nieścisłości fabularne, można przełknąć) to wątek rodziców. To jest taki przykład "wątku z dupy". Za przeproszeniem. No i końcówka (ta z Optimusem) trochę za krótka... Podsumowując: czy film polecam? Polecam. Bo jednak warto, chociażby dla kozackich nawalanek między robotami, chociaż znajdzie się też kilka innych powodów.
Stranglehold. Gram sobie w demo, bo nie mam pełnej wersji. Ale demo jest totalnie kozackie, przeszedłem już kilka razy i to na wszystkich poziomach trudności. Świetna sprawa, wspaniała zabawa! Stranglehold to taka strzelanka w 3 osobie połączona z bullettimem. Wykonując najróżniejsze tricki w powietrzu eliminujesz wrogów miarowo szarpiąc za spusty swoich dwóch pistoletów, a wszystko to w zwolnionym tempie! Dla mnie coś pięknego! Praktycznie całe otoczenie jest interaktywne, więc nie masz co liczyć, że ukryjesz się za filarem czy pod schodami. Sam również możesz powalić wrogów strzelając w butlę z gazem, czy rozwalając rusztowanie. Są też cztery "specjale" - 1. dodaje zdrowia,
A właśnie - Odmieniec. Mi bardzo podszedł. Znaczy to taki Hellboy bez Hellboya. Gdyby zamiast Odmieńca narysować Czerwonego i podpisać Mignola, to ja bym się pewnie nawet nie zorientował, że to nie jego. To komplement jest, żeby nie było. Czekam na kontynuację (mogą być liczne) i trzymam kciuki :) Nie wiem jak Was, ale mnie zniszczyła okładka, świetna jest, bez kitu. Więcej o Odmieńcu tu i gdzieś tu.