Jedenasty i dwunasty tom serii “Lastman” to zwieńczenie przygód Adriana, Marianne i Aldany. Przygód brawurowych, różnorodnych i emocjonujących, które śledziłem z zapartym tchem, niejednokrotnie będąc zaskoczonym tym, co przygotowali dla mnie twórcy cyklu. Dość powiedzieć, że całość zaczyna się jak “Dragon Ball”, żeby potem skręć w stronę postapo w stylu “Mad Maxa”, cyberpunku i bardziej klasycznego fantasy. W najnowszych tomach to już mix, który kupuje się z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lastman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lastman. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 maja 2024
piątek, 18 sierpnia 2023
Lastman, tomy 9-10 - recenzja
Coś, co nazywam “drugim sezonem Lastmana” (po przeskoku czasowym i zmianie warty wśród bohaterów) nabiera wiatru w żagle. Po dwóch tomach, które zapoznawały nas z nowymi bohaterami i przenosiły akcję o 10 lat do przodu, w części dziewiątej Autorzy wciskają gaz do dechy. Wracają znani z poprzednich przygód bohaterowie w nowych rolach, a akcja się zagęszcza - dość powiedzieć, że w futurystycznym mieście z więzienia na wielką skalę wydostają się najgorsi przestępcy i zaczynają siać chaos na ulicach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

