> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 2 października 2026

Batman. Detective Comics, tom 1: Ojcowskie miłosierdzie - recenzja

Album “Ojcowskie miłosierdzie”, otwierający run Toma Taylora i Mikela Janina w “Batman. Detective Comics”, stawia na posępny klimat, kryminalne śledztwo w sprawie morderstw nastolatków z poprawczaka i uniwersalne pytania o moralność. Do tego dodaje szczyptę tajemnic z przeszłości oraz Batmana, którego ciało - nieustannie wystawiane na niemożliwy wysiłek fizyczny i liczne urazy - zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Czy te wszystkie elementy przełożyły się na spójną i wciągającą opowieść?



Dawno nie czytałem komiksów z serii “Detective Comics”. Uwielbiam to, co w serii robił Paul Dini (wciąż czekam na polskie wydanie), niekoniecznie przekonało mnie natomiast podejście chociażby Tony’ego S. Daniela w ramach New 52. Pierwszy album runu Toma Taylora oferuje to, czego od serii oczekuję: zagadkę kryminalną, której rozwiązanie chce się poznać. Choć męczy mnie grzebanie w przeszłości Wayne’ów (często to sztuczne szukanie sensacji i niepotrzebne zmiany w znanej historii), to muszę przyznać, że zasiane przez Taylora ziarna niepokoju spełniają swoją rolę, stawiając ciekawe pytania, nad którymi można się zastanawiać w czasie lektury. Osobisty aspekt sprawy podbija dramaturgię. Ukazanie Mrocznego Rycerza, który odczuwa skutki niekończącej się walki z przestępczością to też udany wątek, w którym pobrzmiewają echa kultowej serii “Batman: Venom”, choć oczywiście bardziej na zasadzie luźnego skojarzenia, niż konkretnego nawiązania.

“Ojcowskie miłosierdzie” to porządny początek serii, który przekonał mnie do śledzenia dalszych losów Batmana spod pióra Toma Taylora. Nie jest to może tak odważna i eksperymentalna seria jak jego “Nightwing”, ale mimo to całość spełnia swoją rolę, oferując wciągającą zagadkę, niezłe sceny akcji, klimatyczne rysunki (niekiedy może nieco zbyt statyczne, a w finale, gdy na scenę wkracza cała Bat-Familia, nieco zbyt kolorowe względem posępnej atmosfery całości). Jestem ciekaw, co autorzy zaprezentują w kolejnych tomach.

7/10

Brak komentarzy: