„Niezwykłe nazwisko, panie Perramus. Pobrzmiewa w nim łacina i magia” - zauważa Jorge Luis Borges. „Prócz niego nie mam nic (…). Przykro mi, ale całe moje życie to opowiadanie fantastyczne” - odpowiada tytułowy bohater komiksu z rysunkami Alberto Brecci i scenariuszem Juana Sasturaina. Echa magii i fantastyki da się usłyszeć w trakcie lektury rzeczonego albumu, choć w żaden sposób nie pojawiają się one namacalnie w fabule. Z kolei wspomniany brak wszystkiego wynika z amnezji, którą na własne życzenie sprowadza na siebie bohater. Zapomnienie pozwala mu uwolnić się od poczucia winy i na nowo poszukać własnej tożsamości.
