Jeśli
zaglądacie tu nieco dłużej niż od wczoraj (np. od sierpnia 2015)
to pewnie wiecie, że Letnia Akademia Filmowa w Zwierzyńcu to mój
ukochany festiwal i ulubiony tydzień w roku. Malownicze Roztocze,
piękna pogoda i luźna atmosfera czynią z LAF-u idealne miejsce na
spędzenie wakacji. Można solidnie odpocząć i nadrobić zaległości
– filmowy repertuar festiwalu pozwala nie tylko na zobaczenie kilu
przedpremierowych tytułów, ale przede wszystkim na
zmniejszenie kupki wstydu. Siedmiodniowy pobyt w Zwierzyńcu
zaowocował siedemnastoma nowymi ocenami na filmwebie (link do profilu, zapraszam do znajomych). Niżej krótkie
wrażenia z wybranych seansów.
