Netflix po raz kolejny zafundował nam dobrze przyprawioną podróż, oddającą intensywność i flavor czasów, do których nas przenosi. Po wędrówce do okraszonych przyjemną dziwnością i stonowaną przymrużeniem oka grozą lat 80. na amerykańskiej prowincji (Stranger Things), przyszła kolej na zbombione farbą, gorące, roztańczone lata 70. w południowym Bronxie.
