> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 25 listopada 2020

New X-Men, tom 3 [Grant Morrison] - recenzja

X-Men według Granta Morrisona ciąg dalszy. W przedostatnim tomie runu Szkota w serii „New X-Men” Profesor X i jego mutanci mierzą się z próbą przejęcia Instytutu dla Wyjątkowej Młodzieży przez grupę zradykalizowanych wychowanków, gościnnie występujący Bishop i Sage starają się rozwikłać zagadkę morderstwa, a Cyclops, Fantomex i Wolverine atakują siedzibę Weapon Plus. Każda z trzech historii rozwija wątki zapoczątkowane przez Morrisona z różnym skutkiem (często z powodu inwencji późniejszych scenarzystów). 


wtorek, 17 listopada 2020

Nowe Horyzonty / American Film Festival 2020 [online] - relacja

To było intensywne 12 dni. Gdy gruchnęła informacja, że tegoroczna łączona edycja festiwalu Nowe Horyzonty i American Film Festival niemal w całości przenosi się do internetu, poczułem dziwną mieszankę ulgi i żalu. Z jednej strony uważałem, że to dobra decyzja w czasach szalejącej pandemii, z drugiej czekałem na podróż do Wrocławia, bo w tym roku wyjątkowo tęskno mi do spotkań ze znajomymi, kinowych sal i festiwalowego klimatu. To elementy, które trudno zastąpić, ale z perspektywy czasu trzeba przyznać, że wersja online festiwalu ma sporo do zaoferowania.


piątek, 13 listopada 2020

Descender, tom 6 - recenzja finałowego tomu serii Jeffa Lemire'a i Dustina Nguyena

Ostatni tom „Descendera” otwiera chwila wytchnienia przed wielkim finałem. Scenarzysta Jeff Lemire w końcu ujawnia genezę Tima-21, robota o wyglądzie jedenastoletniego chłopca, i Żniwiarzy, tajemniczych maszyn, których jedynym celem jest doprowadzenie do zagłady wszechświata. Gdy recenzowałem pierwszy tom, porównałem niszczycieli światów do ich imienników z serii Mass Effect. Jak się okazuje, zamysł obu jest bardzo podobny. Siłą Descendera wszak nigdy nie była jego oryginalność, a sposób w jaki Lemire i jego rysownik Dustin Nguyen przedstawiają swą historię. 


poniedziałek, 9 listopada 2020

Usagi Yojimbo. Saga, tom 5 [Stan Sakai] - recenzja

Piąty tom „Usagi Yojimbo. Saga” to trzy kolejne tomy przygód królika-ronina zebrane w jednym wydaniu. Tym razem otrzymujemy historie z lat 2006-2008 o tytułach „Spotkania ze śmiercią”, „Matka gór” i „Opowieść Tomoe”. 


środa, 4 listopada 2020

Recenzje: Hitman. Tom 2 / Wujek Sknerus i Kaczor Donald. Ostatni z klanu McKwaczów. Tom 4

Pokutuje stwierdzenie, że jeśli czytało się jeden komiks Gartha Ennisa to czytało się wszystkie. Autor kultowego „Kaznodziei” lubi powtarzać sztuczki, które udały mu się wcześniej. Nie inaczej jest z „Hitmanem” - bohater o charakterze dupka jest jakby dziwnie znajomy, podobnie jak jego podejście do otaczającego go świata. Z tą różnicą, że tym razem jest to dobrze znany nam świat superbohaterów z uniwersum DC Comics. Tak więc tytułowy cyngiel nie tylko będzie miał okazję zwyzywać od lamusów Zieloną Latarnię, ale też obślini się na widok Catwoman w obcisłym stroju, a następnie uratuje miasto (i własne cztery litery) w towarzystwie rymującego demona Etrigana. 


środa, 28 października 2020

The Office US (2005-2013) - wrażenia

Długo mnie namawialiście i w końcu uległem. Wraz z nastaniem marcowego lockdownu zacząłem oglądać „The Office”. Pierwsze wrażenia nie były najbardziej optymistyczne – obcując z kolejnymi epizodami, zastanawiałem się „czym tu się zachwycać?”. Brnąłem jednak dalej, bo słyszałem, że serial potrzebuje chwili na rozbieg, a mój ukochany „Parks and Recreation” był podobnym przypadkiem. Na szczęście moja cierpliwość została szybko nagrodzona, bo już drugi sezon diametralnie zmienił podejście do postaci Michaela Scotta (doskonały Steve Carell), a tym samym bardziej trafił w moje gusta. Wciągnęła mnie rozgrywająca się gdzieś na drugim planie relacja między Pam (Jenna Fisher) a Jimem (John Krasinski), kolejne dziwactwa Dwighta (Rainn Wilson) i bogata galeria drugoplanowych postaci.


niedziela, 25 października 2020

Czerwony Pingwin musi umrzeć, tom 2 - recenzja

Przed lekturą drugiego tomu serii „Czerwony Pingwin musi umrzeć” sięgnąłem po tom pierwszy – nic dziwnego, że chciałem sobie przypomnieć przygody bohaterów zważywszy na fakt, że premiery obu komiksów dzieli aż siedem lat. Wiadomo, życie. Album, w którym debiutują kapitan Budo i wygłodniały Momos wciąż uwodzi szatą graficzną - dynamiczną kreską, pięknymi kolorami, oryginalnymi projektami postaci - i wieloma szalonymi pomysłami, od których czytelnik łapie zadyszkę. Mimo że tempo jest zawrotne, a żarty pojawiają się niczym wystrzeliwane z karabinu maszynowego, to po zamknięciu albumu czułem pewien niedosyt. Zrozumiałem, że pierwszy tom serii „Czerwony Pingwin musi umrzeć” to tylko wstęp do Prawdziwej Przygody. Wydłużona ekspozycja, która prezentuje świat i rozstawia pionki na planszy, a dopiero cliffhanger na koniec obiecuje należyte rozwinięcie. Cieszę się, że dziś mogłem od razu po nie sięgnąć.