> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 13 listopada 2019

Irlandczyk (Netflix 2019, reż. Martin Scorsese) - recenzja przedpremierowa

Parafrazując słynny cytat z "Rejsu" Marka Piwowskiego - jeśli najbardziej lubicie filmy, które znacie, to istnieje spora szansa, że spodoba Wam się "Irlandczyk". Martin Scorsese zebrał starych współpracowników (na ekranie Robert De Niro, Al Pacino, Joe Pesci, Harvey Keitel) i ponownie zanurzył się w świecie chłopców z ferajny. W trwającej trzy i pół godziny opowieści widz śledzi losy Franka Sheerana, który wykonuje drobne przysługi na zlecenie mafii.


piątek, 1 listopada 2019

Chew, tom 12: Czarna polewka [John Layman, Rob Guillory] – recenzja

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. W dwunastym tomie „Chew” John Layman i Rob Guillory zamykają historię agenta FDA Johna Chu oraz reszty barwnych postaci, które pojawiły się na łamach ich komiksu. Jest ckliwie, jest dramatycznie, jest śmiesznie. Niestety, pojawia się też uczucie, że seria trwała odrobinę za długo. 



Czego tutaj nie ma? Nagłe zwroty akcji! Zdrady! Poświęcenia! Widmo końca świata! Tyle zgonów, że aż George R. R. Martin kiwa głową z uznaniem! Drama jest podniesiona do entej potęgi. Na szczęście autorzy śrubują ją umyślnie, by dzięki przesadzie uzyskać efekt komiczny.

poniedziałek, 28 października 2019

Osiedle Swoboda. Centrum [Michał "Śledziu" Śledziński] - recenzja

Album „Osiedle Swoboda. Centrum” to w większości premierowy materiał – trzy dłuższe opowieści i garść shortów z bohaterami znanymi z „Produktu”. Śledziu wraca po latach do znanych nam postaci i miejsc, ale również prezentuje sporo nowości. Wszystkie historie dzieją się po wydarzeniach z kolorowej serii – mamy więc okazję zobaczyć, jak potoczyły się dalsze losy Niedźwiedzia, Szopy, Kundzia, Kufaja, Sztamy i Ciachciarachciacha. Nie brakuje zaskoczeń i świeżego podejścia do tematu – Śledziu znów komentuje otaczającą nas rzeczywistość, a ta się trochę zmieniła od 2006 roku, gdy ostatni raz oglądaliśmy pełnometrażowy premierowy materiał ze Swobody. Nie lękajcie się jednak – to najlepsza rzecz w osiedlowych klimatach od czasów „Z pamiętnika Wiraża”.


niedziela, 27 października 2019

The Goon. Kolekcja, tom 2 [Eric Powell] - recenzja

„The Goon” w jednym zdaniu? To przygody wielkiego, brzydkiego gościa, który okłada pięściami zombiaki. W drugim tomie zbiorczego wydania przygód Zbira Eric Powell nie patyczkuje się ze swoim bohaterem – przyjdzie mu stanąć na czele grupy rugbistów, zwiedzi inny wymiar, gdzie kury mają zęby, z ramienia związków zawodowych upomni się o opiekę dentystyczną dla pracujących duchów, weźmie udział w reinterpretacji „Opowieści wigilijnej” Dickensa, a nawet trafi do więzienia za niewinność. A to wszystko tylko w połowie opasłego tomu (400 stron), bo potem Powell serwuje nam „Chinatown”.


środa, 23 października 2019

Strażnicy Galaktyki, tom 1 [Dan Abnett, Andy Lanning] - recenzja

Zanim Strażnicy Galaktyki podbili serca widzów na całym świecie, pojawili się w swojej solowej serii komiksowej. W przeciwieństwie do pozostałych gwiazd MCU, drużyna Star-Lorda była stosunkowo młoda – debiutowała w 2008 roku, a jej sformowanie było jednym z bezpośrednich skutków dwóch „Anihilacji”. 


Kto spodziewa się przełożenia jeden do jednego klimatu z filmowych „Strazników”, ten może być rozczarowany. Adaptacje Jamesa Gunna okazują się bardzo swobodnymi interpretacjami swojego komiksowego pierwowzoru. Przede wszystkim nie jest to tytuł, w który można wejść z marszu – przed lekturą warto nadrobić obie „Anihilacje”. Scenarzyści Dan Abnett i Andy Lanning nie bawią się w przesadną ekspozycję i od razu rzucają nas w wir akcji. Każdy z członków zespołu przeżył swoje podczas walki z Annihilusem i Ultronem, dlatego za wprowadzenie mogą służyć najwyżej pojedyncze panele, przedstawiające raporty z kolejnych misji.

sobota, 19 października 2019

Batman. Biały rycerz [Sean Murphy] - recenzja

Joker całkiem oszalał – przeszedł na stronę dobra, zmył charakterystyczny makijaż i wystartował w wyborach na radnego Gotham City! Co więcej – wydaje się, że został wyleczony z trawiącego jego umysł szaleństwa, a postulaty, którymi dzieli się z wyborcami, znajdują zaskakująco wielu popleczników. Czy uda mu się przekonać mieszkańców Gotham, że to Batman jest największym zagrożeniem dla ich ukochanego miasta? Czy zgodnie z wyborczymi obietnicami zwalczy korupcję w szeregach policji? I czy tak naprawdę stał się dobry, czy to tylko element kolejnego zaawansowanego planu szaleńca z uśmiechem na ustach? I co na to wszystko Mroczny Rycerz?


wtorek, 15 października 2019

X-Men [Jim Lee] - recenzja

Kiedyś nie było fajniejszych superbohaterów od X-Men. Jako kilku- i nastolatek spędzałem za dużo czasu przed telewizorem, śledząc przygody mutantów w „The Animated Series” na Fox Kids, a później „Ewolucję” na Cartoon Network. Zaczęło się oczywiście od komiksów wydawanych przez TM-Semic. Jednym z moich pierwszych zeszytów było zwieńczenie sagi Mrocznej Phoenix, po którym od razu polubiłem charakterystycznych bohaterów. Wspominałem o tym tutaj.


Oczywiście za dzieciaka zupełnie nie ogarniałem przeskoków czasowych, jakie wyczyniał polski wydawca. Nie rozumiałem także, dlaczego z drużyny nagle zniknęli moi ulubieńcy – Nightcrawler i Shadowcat (pominiętą przez TM-Semic „Masakrę mutantów” nadrobiłem dekadę później w jednym z zagranicznych sklepów z komiksami). Mimo to serię śledziłem do jej zamknięcia, w którym pozbawiony adamantium Wolverine opuszczał drużynę w przeddzień ślubu Jean Grey i Scotta Summersa. Od tego czasu minęły 22 lata i nagle Egmont zafundował mi powrót do przeszłości za sprawą tomu zbierającego zeszyty „The Uncanny X-Men” narysowane przez Jima Lee. Nie pozostaje więc nic innego, jak rzucić się na zjeżdżalnię nostalgii i liczyć, że na dole będzie woda lub czekolada z piankami, a nie ciernie i gwoździe.