środa, 25 stycznia 2012

241 - Tae Ekkejr! - recenzja


(...) To, jak autorka pisze o przyjaźni, jest szczególnie urzekające, niesamowite i skłaniające do chwili zastanowienia. Lekki styl autorki sprawia, że książkę czyta się w zastraszającym tempie. Pochłaniamy kolejne strony, śledząc nowe przygody i "słuchając" dialogów, które są świetnie prowadzone. Zresztą cała książka jest pełna przyjemnych dla oka/ucha porównań i metafor. Natomiast opowieść w opowieści - historia Larmetta o Dzikunie, psie wielkości konia, który zasiadał do stołu wraz z królem (i to na honorowym miejscu!) - stanowi jedną z najlepszych i najbardziej zabawnych anegdot, jakie dane mi było poznać. Majstersztyk.

Recenzję książki Eleonory Ratkiewicz "Tae Ekkejr" znajdziecie na Valkirii.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

240 - Przygody dzielnego legionisty Asteriksa

Do galijskiej wioski, po dwóch latach nieobecności, powraca Falbala. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie dziwne zachowanie grubego („KTO JEST GRUBY?!”) Obeliksa. Nasz sympatyczny wąsacz o krągłych kształtach trafiony strzałą Amora całkowicie traci nie tylko apetyt, ale i głowę. Chcąc przypodobać się Falbali, obiecuje wyciągnąć jej narzeczonego – Tragikomiksa – z rąk Rzymian. Wraz z Asteriksem wyruszają w długą i niebezpieczną podróż, podczas której, będą mieli okazję zwiedzić inne państwa, spotkać piratów, a w końcu nawet przejść się w butach rzymskiego legionisty – i to dosłownie!

Recenzja komiksu "Asteriks Legionista" już wisi na Alei Komiksu.

niedziela, 22 stycznia 2012

239 - Gościnne kropki

W sierpniu ubiegłego roku napisał do mnie Piotr Szreniawski i zaproponował mi udział w projekcie "Gościnne Strony". Czasu było sporo, a projekt wydawał się ciekawy, więc zanotowałem sobie w głowie, że wypadałoby coś zrobić.

Czas mijał szybko (wakacje!), potem trochę wolniej (studia!). Nadszedł styczeń i dowiedziałem się, że projekt Pszrena został zakończony.

COOOO?!

Palnąłem się z rozmachem w głowę. Zapomniałem podesłać Piotrowi swoich kropek. Gapa ze mnie. Bo komiks (o ile moja radosna twórczość w ogóle może aspirować w tym przypadku do takiego miana) zrobiłem, a jak. Leżałem sobie kiedyś na łóżku, słuchając Paktofoniki i coś tam czytając, gdy przyszło olśnienie.

Komiks poniżej.


Pasek nawiązuje oczywiście do pierwszych trzech sekund tego, które z kolei to, jest fragmentem tego.

Szkoda, że mój pasek nie trafił do zbiorku. Zawsze można by się pochwalić następną, dumnie brzmiącą publikacją (nawet jeśli tylko internetową). A tak, pozostaje tylko kolejny wpis na blogu. Chyba, że kiedyś ukażą się "Gościnne Strony. Wyd. II - poprawione i uzupełnione". Po cichu na to liczę. Byłoby bardzo miło.


EDIT:
No i jest. Drugie wydanie, uzupełnione. :)
Dzięki, Piotrze!

poniedziałek, 16 stycznia 2012

238 - Akta Dresdena. Front Burzowy.

"Front Burzowy" to lekka i przyjemna książka, pełna akcji i widowiskowych zdarzeń. Porządnie napisana i z humorem. Polecam serdecznie i czekam na drugi tom, zapowiedziany na początek lutego. Cykl za granicą zdobył sporą popularność i na jego podstawie powstał serial, system RPG i komiksy. Zresztą samych książek opublikowano jak na razie czternaście, a kolejne dziewięć jest w zapowiedziach. Żywię nadzieję, że również w Polsce cykl zdobędzie popularność i kolejne tomy będą się ukazywały w regularnych odstępach czasu.

Moją dziesiątą już recenzję dla Valkirii przeczytacie tutaj. Zapraszam.

sobota, 14 stycznia 2012

237 - Top komiksów za 2011 rok na Alei

Na Alei Komiksu ukazały się podsumowania ubiegłego roku. Wraz z kolegami redaktorami wybraliśmy 12 polskich i 11 zagranicznych najlepszych komiksów, które ukazały się w 2011 roku.

Od siebie dodałem kilka miłych słów o komiksach "Wiedźmin: Racja Stanu" i "Amerykański Wampir".

Mimo że komiks "Racja Stanu" to tylko dodatek mający na celu promowanie gry "Wiedźmin 2: Zabójcy Królów", to sprawdza się świetnie jako samodzielny produkt. Michał Gałek napisał bardzo porządną i klimatyczną historię, mocno zakorzenioną w wiedźmińskich realiach. Opowieść przypadnie do gustu wszystkim fanom wykreowanego przez Andrzeja Sapkowskiego świata, nieważne, czy znają oni pierwowzór literacki, czy tylko gry. Arkadiusz Klimek w totalnie miażdżący sposób zilustrował ów scenariusz i na nowo ustawił poprzeczkę dla wszystkich, którzy chcą się "bawić" w realistyczny rysunek. Jego "Wiedźmin" to chyba najlepiej narysowany komiks ubiegłego roku. Całości dopełniają barwne kolory Łukasza Pollera, które niestety tracą jednak wiele w papierowym wydaniu. Komiks zasługuje niewątpliwie na porządną, albumową reedycję w powiększonym formacie, która zebrałaby obie części w całość. Bo to, jak komiks został potraktowany w "Komiksowych Hitach", jest po prostu śmieszne, biorąc pod uwagę, ile pracy włożyli weń autorzy.

W czasach, gdy wampiry są dosłownie wszędzie (i to, w bardzo różnej, często kontrowersyjnej postaci), z natłoku tytułów trudno wyłowić coś naprawdę wartościowego. Scottowi Snyderowi, wspomaganemu przez samego Stephena Kinga, udało się stworzyć bardzo klimatyczną historię. Dodając do tego naprawdę porządne rysunki Rafaela Albuquerque'a, dostajemy niezwykle wciągającą i mroczną opowieść. Opowieść, która zaskakuje świeżymi pomysłami, jednocześnie nie robiąc żadnej rewolucji. "Amerykański Wampir" to po prostu świetny komiks, w którym nocni krwiopijcy są przedstawieni tak, jak na to zasługują.

Najlepsze komiksy wg. mnie:

1. Czasem
2. Osiedle Swoboda integral (wyd.2)
3. Wiedźmin (Komiksowe Hity)
4. Best of Ziniol
5. Scientia Occulta
6. Szkicownik KaeReLa
7. Bler 2
8. KEFT

1. Amerykański Wampir
2. Uzumaki - Spirala
3. Liga Niezwykłych Dżentelmenów 4
4. New Avengers: Ucieczka
5. Joker
6. Komiksy z Kaczogrodu 3
7. Pinokio
8. One Piece 2


Mało w tym roku czytałem nowości (głównie nadrabiałem zaległości, jak widzicie moje top10 nie ma nawet dziesięciu pozycji...), na niektóre nie było kasy (Szelki, Mglisty Billy) na niektóre nie było wolnego czasu i czekają na półce (Diefenbach , Byłem Bogiem), inne nie zachwyciły mnie w równym stopniu, co innych (Pinokio, Rewolucje 6). Teraz po zastanowieniu, zmieniłbym miejscami Amerykańskiego Wampira i Uzumaki, ale trzeba było o tym pomyśleć wcześniej.

Byłem wczoraj na piątym spotkaniu Małopolskiego Studia Komiksu. Spotkanie prowadził wspominany już dziś Michał Gałek i bardzo ciekawie opowiadał o pisaniu scenariuszy. Niby nie dowiedziałem się niczego nowego, ale przyjemnie było zobaczyć nieopublikowane plansze i wysłuchać kilku anegdot.

A jakbyście mieli ochotę posłuchać radosnego pieprzenia o grach, sprawdźcie kanał mojego kumpla - Tivolta. Sporo przeklina.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

236 - W kaydanach serii... znowu!

W recenzji pierwszych dwóch zeszytów serii narzekałem m.in. na sztywną narrację i braki w warsztacie Jakuba Martewicza. W trylogii „Odliczanie” sztywna narracja całkowicie znika, a rysunki – wciąż niepozbawione błędów – nie rażą tak sztucznością. Poprawiła się perspektywa i anatomia. Czasem widać pośpiech, ale trudno by było inaczej, skoro chce się dotrzymać comiesięcznego terminu wydania. Szkoda, że dużo ciekawsza i bardziej zawiła tym razem historia, gubi czasem tempo. Za dużo tu dialogów, za mało akcji. Liczę, że w kolejnych numerach oba czynniki będą bardziej wyważone.

Na Alei Komiksu więcej o historii „Odliczanie” zaprezentowanej w 3., 4. i 5. numerze serii "Henryk Kaydan".

niedziela, 25 grudnia 2011

235 - Życzenia od ponurego i anonimowego


Szczerze? Nigdy nie byłem zbyt dobry w składaniu życzeń, a w tym roku dodatkowo zaliczam opóźnienie. Przepraszam, musicie wybaczyć. Mam nadzieję, że u Was prezenty pod choinką były równie dobre co u mnie (nowy komputer, Blankets i pak ze wszystkimi częściami Indiany Jonesa i sporą ilością dodatków - o nic lepszego nie mogłem prosić). Na życzenia świąteczne trochę już chyba późno, więc składam noworoczne - nie traćcie pałera, a jeśli go Wam brakowało, to życzę go jak najwięcej. Dobry pałer to podstawa (poza masą).

Oglądam ostatnio strasznie dużo filmów (takie studia, narzekać nie mogę), ale jakoś nie chce mi się o nich pisać i - nawet jeśli są świetne - ograniczam się tylko do wystawienia oceny na filmwebie. Zbieram się do napisania jakiegoś dłuższego tekstu o Prozie Życia. Tekstu przerywanego licznymi i luźnymi dygresjami. Czyli tak jak lubię.

Kilka nowych recenzji czeka na publikacje (już jutro będzie o kolejnych numerach Kaydana). Kilka innych czeka na to, aż je dokończę. Coraz mniej mi się chce, a narobiłem sobie zaległości. Wszystko będzie, spokojna głowa.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę mógł uraczyć Was kilkoma niespodziankami. Nauczony doświadczeniem, wolę jednak nic nie mówić. I tak chyba powiedziałem za dużo.

No to wesołej końcówki Świąt, szalonego Sylwestra i (jeszcze raz) konkretnego pałera na 2012. I - tradycyjnie już - nie oglądajcie Kevina, lepiej Powrót Batmana albo Szklaną Pułapkę.