> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Nowacki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Nowacki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 grudnia 2021

Jeśli zrobisz to teraz, to co będzie zaraz? - recenzja w świetle teorii narracji sieciowej

Bartosz Sztybor to być może najgorętsze polskie nazwisko w branży scenariuszowo-komiksowej. Polak pracuje obecnie przy komiksach ze świata “Wiedźmina” oraz “Cyberpunk 2077”, wciąż znajdując czas na rozwijanie autorskich projektów. Z kolei Piotr Nowacki konsekwentnie od lat buduje markę twórcy wszechstronnego, który zjadł zęby na komiksie dziecięcym (wystarczy wspomnieć serię “Miś Zbyś” tworzoną z Maćkiem Jasińskim). Na tegorocznym MFKiG premierę miał ich wspólny album “Jeśli zrobisz to teraz, to co będzie zaraz?”. Jak wypadła kolejna, po serii "W koronie" czy przygodach pewnego kapitana, współpraca obu artystów?


czwartek, 10 października 2013

367 - Miś Zbyś na tropie

Prywatny detektyw Miś Zbyś i jego asystent Borsuk Mruk na tropie kolejnej zbrodni! Tym razem prowadzą śledztwo w sprawie przebiegłego lisiego złodzieja! W programie spektakularna ucieczka z miejsca zbrodni, nie mniej spektakularny pościg ziemią, wodą i powietrzem oraz szczęśliwe rozwiązanie zagadki znikającego miodu.


Może nie brzmi to wszystko zbyt zachęcająco, ale należy pamiętać, że komiks skierowany jest do najmłodszych. Dla dorosłego czytelnika historia może wydawać się schematyczna, liniowa, postacie jednowymiarowe, a zakończenie zbyt oczywiste i cukierkowe. Gdy jednak weźmiemy pod uwagę, kto jest targetem tej opowieści, dostaniemy do rąk uroczy komiks, który z chęcią przeczytamy młodszemu rodzeństwu czy potomstwu. Jeśli tylko podejdziemy do tego komiksu z odpowiednim nastawieniem, nie będziemy oczekiwać zawiłej intrygi kryminalnej ani wiarygodnych portretów psychologicznych (większość postaci pojawia się i znika, gdy tylko pomoże dwójce głównych bohaterów), to miło spędzimy czas wraz z młodszym członkiem rodziny. Tyle, że on będzie bawił się o wiele, wiele lepiej.

Rysunkowo jest naprawdę świetnie. Powtórzę po raz kolejny: to rok Piotra Nowackiego. Popularny Jaszczu wyśmienicie sobie radzi z projektami bohaterów, a oszczędne tła tylko podkreślają jego świetną cartoonową kreskę. Trudno odmówić temu charakterystycznemu stylowi mnóstwa uroku. Większa część plansz podzielona jest na dwa, równe kadry. Czasem pojawi się jakiś mniejszy, dodający dynamizmu lub efektowny jedno- lub dwustronicowy splashpage. Warto zwrócić uwagę na te dwustronicowe rysunki, wypchane po brzegi postaciami, wśród których warto poszukać uciekającego Lisa. Życia rysunkom nadaje stonowana, acz różnorodna paleta barw zastosowana przez Norberta Rybarczyka, świetnie współgrająca z rysunkami Nowackiego, przez co w warstwie graficznej albumik prezentuje się doprawdy doskonale.

Miś Zbyś to bardzo sympatyczny komiks. Scenariusz, choć prosty, nie obraża niczyjej inteligencji, rysunki to klasa sama w sobie – zwłaszcza tak ładnie pokolorowane. Albumik świetnie prezentuje się na półce – twarda oprawa, gruby papier i cała paleta barw, obok której żadne dziecko nie powinno przejść obojętnie. Sam chętnie kartkuję komiks bez powodu, ciesząc oczy warstwą graficzną, bo Nowacki na spółkę z Rybbem odwalili kawał dobrej roboty. To komiks doskonale zrealizowany formalnie, któremu trudno cokolwiek zarzucić poza tym, że się niestety już z niego wyrosło. 

Ocena: 8/10

sobota, 6 lipca 2013

350 - Tim i Miki w Krainie Psikusów

Tim i Miki to dwaj chłopcy, którzy pomiędzy szafą a ścianą i pod parapetem znajdują przejście do magicznej Krainy Psikusów. Przemierzając Krainę spotkają wiele ciekawych postaci – z Kapitanem Marszczybrewką i Ośmiornicą Weroniką na czele – i przeżyją niezapomniane przygody. Poza doskonałą zabawą dwaj młodzieńcy będą musieli rozwiązać prawdziwą zagadkę – gdzie podziali się rodzice wszystkich dzieci? W tej historii nic nie jest tym, czym być powinno. No, może poza finałową ucztą, która niczym w Asteriksie wieńczy komiks obowiązkowym happyendem.


Zamknięty w 48 stronach albumik ze sztywną okładką i w formacie szkolnego zeszytu był rozdawany za darmo na Festiwalu Komiksowa Warszawa 2013. Dominik Szcześniak zadbał, by historyjka choć prosta, nie pozbawiona była kilku niezłych zwrotów akcji. Mimo że komiks zdecydowanie kierowany jest do młodszego czytelnika (stąd w kilku miejscach bolesne wręcz wykładanie kawy na ławę) historia jest nieco chaotyczna i czasem aż nadto zagmatwana. Nie wiem jak dzieci, ale ja przewracałem kolejne strony mechanicznie, historia mnie nie porwała – być może jestem za stary, jednak miejscami zabrakło czegoś, co zdynamizowałoby całość, ot zwykłego pościgu. Zredagowałbym również ilość dialogów – są miejsca, gdzie te wręcz nie mieszczą się w dymkach, są i takie, gdzie na całą stronę postacie wypowiadają jedną kwestię. Mimo wszystko, to komiks ze świetnymi bohaterami (szkoda, że większość postaci drugoplanowych pojawia się na zasadzie MacGuffina i znika), kilkoma ciekawymi zabiegami fabularnymi (jak edukacyjna piosenka) i przyjemnymi żartami.

Rysunkowo jest naprawdę świetnie. To rok Piotra Nowackiego. Jeśli dobrze liczę to jego czwarta publikacja w tym roku, druga albumowa, a kolejna (Detektyw Miś Zbyś - czekam z niecierpliwością) już nadciąga. Jaszczu wyśmienicie sobie radzi z projektami bohaterów, a oszczędne tła tylko podkreślają jego świetną, cartoonową kreskę. Dziwi czasem niekonsekwencja w szczegółach, jednak trudno odmówić temu charakterystycznemu stylowi mnóstwa uroku. Życia rysunkom nadaje intensywna paleta barw zastosowana przez Sebastiana Skrobola, przez co w warstwie graficznej albumik prezentuje się doprawdy doskonale.

Tim i Miki: w Krainie Psikusów to niezwykle sympatyczny komiks. Choć mam kilka zastrzeżeń do opowiedzianej historii całość wypada nieźle. Wydaje mi się, że historia jest miejscami przekombinowana i pewne jej uproszczenie wyszłoby komiksowi na dobre. Rysunki to klasa sama w sobie, więc warto zapoznać się z tą publikacją chociażby dla nich. Zwłaszcza tak ładnie pokolorowanych. Nie jestem może do końca zadowolony, ale myślę, że dzieciakom się spodoba. A to przecież najważniejsze.