Piąty tom “Batman/Superman. World’s Finest” to chwilowy spadek formy - zamiast jednej długiej opowieści duetu Mark Waid i Dan Mora dostajemy tu kilka krótszych historii, w które zaangażowani są różni twórcy. Do scenariusza Waida tym razem rysują Travis Moore (kolejny raz prezentując pierwsze spotkanie Batmana i Supermana, którzy muszą połączyć siły, by powstrzymać Riddlera) oraz Steve Pugh (spychając herosów na dalszy plan i oddając pole Jokerowi i Lexowi Luthorowi).
Tom uzupełnia annual, w którym dostajemy trzy historie o pobocznych bohaterach (przykładowo fabuła o Metamorpho rozgrywa się pomiędzy trzecim a czwartym tomem serii), a które piszą i rysują inni twórcy. Album wieńczy całkiem zabawny zeszyt o impach z Piątego Wymiaru, utrzymany w kreskówkowym klimacie, a także bezpośrednia zapowiedź tomu szóstego (tu na kilka stron powraca Dan Mora).
Całość, choć dalej stawia na czysty eskapizm, nie jest tak porywająca jak poprzednie tomy. Mimo że znajdzie się tu kilka fajnych pomysłów (ugryzione na nowo pierwsze spotkanie Batmana i Supermana), to “Tajne początki” sprawiają wrażenie “zapchajdziury”, która miała dać czas oryginalnym twórcom serii na przygotowanie kolejnego tomu (co dobitnie podkreśla zarówno epizodyczność niniejszej publikacji, jak i sama jej końcówka, będąca bezpośrednią zapowiedzią następnej fabuły).
6/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz