Zgodnie z podtytułem tematem drugiego tomu "Wielkich bohaterów Disneya" poświęconego Wujkowi Sknerusowi są przeciwnicy najbogatszego kaczora na świecie. W publikacji znalazły się fabuły z Braćmi Be, Granitem Forsantem, Kwakerfellerem, Magiką de Czar i innymi antagonistami, z którymi przez lata musieli konfrontować się mieszkańcy Kaczogrodu.
Do naszych rąk oddano 15 różnych historii. Niestety, podobnie jak w wypadku poprzednich odsłon serii "Wielcy bohaterowie...", osoby posiadające wydane u nas komiksy autorstwa Carla Barksa i Dona Rosy mogą być zawiedzione. Legendarni autorzy odpowiadają za aż 10 opowieści. Natomiast z 15 składających się na ten tom tylko jedna, "Świetlikowy biznes" Romana Scarpy, nie pojawiła się wcześniej na polskim rynku.
Jednak trudno mieć pretensje co do selekcji z racji tematu zbioru. Zawiera on między innymi debiuty znanych przeciwników Sknerusa, a za stworzenie ich odpowiadał przede wszystkim Barks. Ciekawie wrócić do początków Braci Be lub Kwakerfellera, który w swym pierwszym komiksie wyglądał zupełnie inaczej niż w przyszłości. Przy okazji każda historia jest opatrzona krótką przedmową, wyjaśniającą motywacje stojące za kreacją danej postaci.
Na szczęście zawarte w tomie opowiastki są różnorodne. Mamy więc i lokalne perypetie mieszkańców Kaczogrodu, od znikającego skarbca McKwacza do radzenia sobie z natrętną adoratorką, jak i wyprawy po całym świecie, by znaleźć starą skrzynię chrzanu lub zmierzyć sznurek w afrykańskiej dżungli (brzmi absurdalnie, ale taki jest cel Sknerusa w jednej z fabuł). Dzięki temu tom czyta się z niesłabnącym zaciekawieniem mimo jego objętości (prawie 380 stron). Dobrze, że ważniejsi złoczyńcy otrzymują co najmniej dwa komiksy, dzięki czemu widzimy, jak zmieniali się w kolejnych latach. Przy okazji możemy poznać też tych mniej znanych, jak cwaniak McFajfus czy kosmiczny rabuś Tachion Kometa.
Dla osób rozpoczynających przygodę z komiksowym światem Disneya drugi tom "Wielkich bohaterów..." jest pozycją obowiązkową. Wszystkie historie czyta się świetnie, a ich przedmowy i materiały dodatkowe to bomba informacyjna. Jednak jeśli ktoś ma pełną kolekcję "Kaczogrodu" Carla Barksa oraz "Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda" Dona Rosy, może być zawiedziony z racji niewielkiej ilości nowego materiału. W 2027 roku Egmont rozpocznie wydawanie serii poświęconej Myszce Miki. Na szczęście w tym wypadku nie będziemy mogli skarżyć się na podobny problem.
8/10
Autor recenzji: Psaj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz