> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 4 września 2026

Batman/Superman. World's Finest. Tom 6 - Niemożliwe - recenzja

Odkąd pamiętam (czyli od tomu pierwszego) chwalę serię “Batman/Superman. World's Finest” za rozrywkowe podejście do dwóch ikon uniwersum DC. Scenarzysta Mark Waid, jak chyba nikt inny obecnie, potrafi na łamach tego cyklu stworzyć po prostu bezpretensjonalną opowieść, która ma przede wszystkim dostarczać frajdy. Tytułowi herosi są tu trochę jak wyjęci ze Srebrnej Ery, gdzie komiksy superbohaterskie traktowały się o wiele mniej poważnie. I właśnie w tym tkwi siła tych historii - Batman nie musi stać w strugach deszczu podczas burzy na gargulcu ponad Gotham, by udowodnić, że jest cool.



W szóstym tomie cyklu, zatytułowanym prosto i zwięźle “Niemożliwe”, wszystko staje na głowie. Najwięksi ziemscy bohaterowie wikłają się w sprawę zabójstwa jednego z chochlików z Piątego Wymiaru. Łączą siły z Bat-Mite’em i Panem Mxyzptlkem, ale ich przeciwnicy również mają do pomocy magiczne i psotne istoty, przez co stanowią jeszcze większe wyzwanie.

Opisany wyżej zalążek fabuły pozwala twórcom na odpięcie wrotek i puszczenie wodzy fantazji. To najbardziej szalony tom z dotychczasowych (a przecież i wcześniej Waid miewał pomysły, które nigdy nie przeszłyby w głównym uniwersum). Każda kolejna strona może być dla czytelnika zaskoczeniem, a jednocześnie wszystko nie sprowadza się tylko do festiwalu atrakcji - fabuła jest skrupulatnie przemyślana, ma ręce i nogi (nawet jeśli to kończyny pociągnięte grubą, kreskówkową krechą) i czuć w niej stawkę.

Również rysownik, Dan Mora, ma szansę pokazać trochę odmienny styl, niż prezentowany dotychczas - projekty złośliwych chochlików, będących często parodiami znanych bohaterów i złoczyńców, mają w sobie mnóstwo cartoonowej energii. Chociażby to sprawia, że to tom, który wyróżnia się na tle innych komiksów DC. Oczywiście nie każdemu może podejść ta estetyka (doskonale rozumiem, że może Wam brakować tego gargulca i cierpienia w strugach deszczu), ale ja kolejny raz napiszę, że żadna seria DC nie daje mi obecnie takiej radochy.

8/10

Brak komentarzy: