Trzeci tom “Przewodnika po Astro City” zapowiadany jest przez Wydawcę jako najdłuższa (500 stron!) i opowiedziana z największych rozmachem historia w serii. Autorzy - scenarzysta Kurt Busiek i rysownik Brent Eric Anderson - rzeczywiście stawiają na epickie wydarzenia, a jednocześnie nie zapominając o tym, co czyni ich komiksy - jak i w ogóle najlepsze opowieści o superbohaterach - tak wyjątkowymi: ludzkiej perspektywie.
Ta reprezentowana jest przez dwóch braci. Historia zabiera nas do lat 70. XX wieku i zostaje ukazana z dwóch perspektyw: policjanta i drobnego złodzieja, których łączy ta sama krew. Przeplatająca się pierwszoosobowa narracja prowadzona równolegle przez bohaterów o mocno odmiennych poglądach pozwala kompleksowo spojrzeć na świat superbohaterów. Świat, który jest odbiciem politycznego krajobrazu Ameryki lat 70. - z napięciami na tle rasowym, protestami związanymi z wojną w Wietnamie i aferą Watergate. W wewnętrznie rozdartym kraju kwitnie przestępczość, a skorumpowana policja nie jest żadną gwarancją bezpieczeństwa.
W tak skomplikowaną rzeczywistość Busiek i Anderson wrzucają bohaterów w kolorowych strojach, cudaczne supermoce i kosmiczne zagrożenia. Herosi podążają z duchem czasu - stają się coraz bardziej brutalni, bezwzględni i cyniczni. Zabijają bez mrugnięcia okiem, a po wszystkim nie chce im się rzucać zgrabnego one-linera. Są niczym postacie w Brązowej i Mrocznej Erze amerykańskiego komiksu superbohaterskiego, nieskrępowani cenzurą w postaci Comic Code Authority. Tu jednak, w świecie przedstawionym przez twórców “Przewodnika po Astro City”, ich działania mają konsekwencje dla postaci zamieszkujących ten świat. Dla tych koniec niewinności następuje bardzo szybko, a zimny prysznic jest nagły i szokujący. Bohaterowie - niegdyś reprezentujący bezpieczeństwo, nadzieję na lepsze jutro i siłę, by stawiać czoła największym przeciwnością - stali się jedynie smutnym dowodem na upadek ideałów - zwłaszcza, gdy jeden z nich staje przed sądem za wywołanie międzynarodowego skandalu z morderstwem politycznym w tle.
Trzeci tom “Przewodnika po Astro City” to najlepszy album serii. Monumentalny tak w rozmiarze, jak i treści - opowiedziany niespiesznie, mocno oparty na dialogu, bardziej zainteresowany budowaniem pewnej wizji świata w kontraście dla wcześniejszych wydarzeń, niż samymi superbohaterskimi pojedynkami. Uginający się od kontekstów (często zaprezentowanych poprzez fragmenty telewizyjnych audycji lub nagłówki gazet widoczne w tle), w którym dużo jest do rozpakowania i przemyślenia. Polityczne tło, a także osobiste historie obu bohaterów, z perspektywy których poznajemy wydarzenia zaprezentowane w albumie, sprawiają, że to jeden z ciekawszych przykładów ambitnego komiksu superbohaterskiego - przez autorski sznyt stawiam go obok “Strażników” Alana Moore’a i Dave’a Gibbonsa. Trudno o lepsze wyróżnienie.
8/10
Seria “Przewodnik po Astro City” ukazuje się po polsku nakładem wydawnictwa Mucha Comics.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz