> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

444 - TMNT 1990-2007: Natoletnie, zmutowane i zekranizowane [cdp.pl]

Pierwsza część Wojowniczych Żółwi Ninja, z roku 1990 w reżyserii Steve’a Barrona, gościła w mym domu dość często na ekranie telewizora za sprawą kopii zgranej z Polsatu na kasetę VHS. Choć to najstarszy obraz z kinowej tetralogii, to wciąż sprawia najlepsze wrażenie. Ogromna w tym zasługa mrocznego, poważnego klimatu. Choć żółwie się wygłupiają i rzucają żartami, to rzeczywistość, w jakiej przyszło im egzystować jest dość ponura.


Nowy Jork w świecie Żółwi to brudne, zgniłe miasto, przepełnione zbrodnią i występkiem. Ulice opanowane są przez gangi nastoletnich złodziei, którym przewodzi Klan Stopy ze złowieszczym Shredderem na czele. W tej scenerii to kanały zdają się być przyjemnym miejscem – zwłaszcza część zamieszkana przez wesołe, człekokształtne żółwie ćwiczące sztuki walki. Może Leonardo, Michaelangelo, Donnatello i Raphael nie mają tak dobrze zróżnicowanych charakterów jak w obecnie nadawanej kreskówce (o której można przeczytać więcej tutaj), może i czerwony kolor bandany myli się czasem z pomarańczowym, a tym samym mylą się ich właściciele, ale wciąż wrażenie robią misternie wykonane żółwie kostiumy.


Zapraszam do przeczytania całego tekstu na cdblogu.

1 komentarz:

Avangarda A pisze...

Ciekawy wpis. Lubię wracać myślami do czasów kiedy z radością oglądałam ten film w niedzielne popołudnie. I mimo minionego czasu wciąż z uśmiechem patrzę na te "żółwiowe" stroje. Dziś dzięki nowoczesnej technologii mamy żółwie w bardziej realistycznej formie, a jednak gdzieś głęboko tkwi obraz nastoletnich mutantów Steve’a Barrona.
Przy okazji zapraszam na tmntfanpl.blog.pl. Wpisy zawierają nowości ze świata nastoletnich mutantów jak i recenzje filmów

Podrawiam