> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 28 listopada 2014

468 - Kosmiczny detektyw Funky Koval

Debiutujący w 1982 roku w miesięczniku Fantastyka Funky Koval był jednym z pierwszych polskich komiksów sensacyjnych w PRLu skierowanych do dorosłego odbiorcy. Gdy kioski były zalewane wielotysięcznymi nakładami propagandowych Żbików, a dzieci zaczytywały się przygodach Kajka i Kokosza, Kleksa bądź Tytusa, Funky stanowił ciekawą alternatywę zrealizowaną w „zachodnim stylu”. Podobnie jak Orient Men Tadeusza Baranowskiego w zawoalowany sposób komentował polską rzeczywistość.




Osadzenie akcji w przyszłości, w roku 2082, oraz przygody w odległych zakątkach kosmosu, pozwoliły autorom pokazać życie za Żelazną Kurtyną i uciec cenzurze. W fabule nawiązywano do bieżących wydarzeń, zgrabnie komentowano rzeczywistość. „Funky utożsamiał tęsknotę za wolnością, swobodą i lepszym życiem” – mówi Bogusław Polch. Jak wspomina, cenzorzy patrzyli głównie na teksty, nie zaprzątając sobie głów analizą obrazków. Dlatego też mnóstwo nawiązań czytelnicy odnajdą w warstwie graficznej – poszczególni bohaterowie byli wzorowani na konkretnych osobach, a autorzy prowadzili na drugim planie intertekstualną grę z czytelnikiem pełną postmodernistycznych żartów.

3 komentarze:

Po napisach pisze...

Funky Koval to legenda. Taki trochę Willis z "Piątego Elementu". Zajebista historia, dużo akcji i pikantnych elementów. Pamiętam jak gdzieś czytałem o tym jakim Polch był specem od detali i na ten przykład pokazywali kilka kadrów z Kovala i rysunek monety w powiększeniu. Dla mnie, dzieciaka 80's komiks o Funkym to była zajebista wyprawa w nieznane. Ehh :) A pisałeś już Mnichu o Yansie? Sorry, ale nie masz żadnej wyszukiwarki na blogu.

Jan Sławiński pisze...

Nie pisałem o Yansie, bo jeszcze nie czytałem ;)

Ta wyszukiwarka po lewej u góry nie działa?

Patryk Karwowski pisze...

Rzeczywiście Janie, działa. Czasem przeglądarka robi mi psikusa i górna belka od blogspota jest niewidoczna.

Yansa oczywiście polecam.