Mówi się, że spośród komiksowych herosów Marvela najlepszych złoczyńców ma Spider-Man. Dr. Octopus, Green Goblin czy Venom są dziś postaciami niemal tak samo ikonicznymi jak pajęczy heros. Niestety, na jednego udanego antagonistę przypada kilku takich, którzy twórcom nie wyszli. Z drugiej strony w rękach zdolnego scenarzysty nawet wywołujący politowanie złol może stać się pełnokrwista postacią. Udowodnił to między innymi Tom King w swoim odrodzeniowym Batmanie, w którym dopisał poruszającą genezę… Kite Manowi.
