Do "The Boys" podchodziłem nieufnie, bo nie jestem fanem komiksu Ennisa i Robinsona. Nie lubię szokowania dla samego szokowania, męczą mnie żarty o kupie, a silenie się na przekraczanie kolejnych granic dobrego smaku dawno przestało mnie jarać. Serial zafundował mi jednak dobrze prowadzone postaci, które ewoluują i mają silne motywacje, do tego skomplikowany świat, który przewrotnie bawi się konceptem superludzi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Darick Robertson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Darick Robertson. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 31 lipca 2022
piątek, 10 maja 2019
Transmetropolitan, tom 4 [Warren Ellis, Darick Robertson] - recenzja
Czwarty tom „Transmetropolitana” to ostatnia prosta przed długo wyczekiwanym finałem serii Warrena Ellisa (scenariusz) i Daricka Robertsona (rysunki). Po tomie trzecim, który wywracał status quo głównego bohatera do góry nogami, najnowszy album pozwala mu złapać chwilę oddechu. Przynajmniej teoretycznie, bo finał znów zmusza czytelników do nerwowego wyczekiwania na kontynuację.
poniedziałek, 9 lipca 2018
Transmetropolitan, tom 2 [Warren Ellis, Darick Robertson, Egmont]
Pająk Jeruzalem, dziennikarz wzorowany na Hunterze S. Thompsonie, główny bohater Transmetropolitana, jest nieustannie wkurzony. Nie szanuje nikogo i niczego, za nic ma konwenanse i świętości. Pisze ostro i dosadnie, dowali każdemu, bo w tym świecie każdy ma coś na sumieniu. Sam nie jest bez winy, ale w swej krucjacie w poszukiwaniu Prawdy wydaje się być ostatnim, który nie dał się ogłupić otoczeniu - brak sentymentów to dobra taktyka, by przetrwać w szalonym świecie wykreowanym na kartach komiksu przez Warrena Ellisa (scenariusz) i Daricka Robertsona (rysunki).
wtorek, 8 maja 2018
Transmetropolitan
Transmetropolitan
wraca na polski rynek po jedenastu latach nieobecności. Poprzednio
za publikację komiksu zabrało się wydawnictwo Mandragora, dzieląc
pierwszy trejd na dwa, a tom trzeci ni z tego ni z owego okalając
twardą oprawą. Dziś Egmont idzie w wydania zbiorcze,
twardookładkowe, zbierające dwa oryginalne tomy w jeden album i
zamykające cały cykl w pięciu opasłych woluminach. To dobra
okazja, by zapoznać się z legendarną serią Vertigo, która mimo
dwudziestu lat na karku wciąż pozostaje boleśnie aktualna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



