Pantera Brechta Evensa to rzecz na wskroś niepokojąca. Pozornie to prosta historia o małej dziewczynce, która pogrążona w żałobie po stracie ukochanej kotki znajduje oparcie w postaci wyimaginowanego przyjaciela, tytułowej pantery. Scena po scenie, strona po stronie, rozdział po rozdziale – relacja obu postaci robi się coraz bardziej dziwna, a czytelnik zaczyna sobie zadawać pytanie dokąd to wszystko zmierza.
