> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jessica Jones. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jessica Jones. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2020

Jessica Jones. Martwy Punkt / Head Lopper i rycerze Venorii - recenzja

Dziś krótko o dwóch komiksowych niespodziankach. Pierwsza z nich, czyli „Jessica Jones. Martwy punkt” autorstwa Kelly Thompson (scenariusz) i Mattii De Iulisa (rysunki), to kolejne przygody tytułowej pani detektyw z supermocami, która debiutowała w serii „Alias” Briana Michaela Bendisa i Michaela Gaydosa. Źródłowa seria słusznie obrosła kultem, będąc przełomową zarówno dla scenarzysty, jak i samego Marvela, a z czasem jej bohaterka zaczęła się częściej pojawiać w innych tytułach wydawnictwa. Przewijała się w tle „New Avengers”, dostała serialową adaptację na Netfliksie, „Alias” doczekało się też dwóch kontynuacji w formie serii „Puls” i „Jessica Jones”, za które również odpowiadał Bendis.


poniedziałek, 6 maja 2019

Jessica Jones: Wyzwolona / Bękarty z Południa, tom 4

Po dziesięciu latach przerwy Jessica Jones wraca do serii sygnowanej jej nazwiskiem, a wraz z nią autorzy jej debiutanckich przygód: Brian Michael Bendis i Michael Gaydos. Akcja komiksu rozgrywa się tuż po „Tajnych wojnach”. Była superbohaterka wychodzi z więzienia i musi poukładać swoje życie na nowo. Nie będzie to łatwe, bo jej myśli zaprzątają nie tylko separacja z Lukiem Cage'em, ukrywanie ich córeczki i nowe śledztwo, ale też niespodziewana „propozycja nie do odrzucenia” ze strony nowego gracza w przestępczym światku Nowego Jorku.


środa, 6 czerwca 2018

Jessica Jones: Puls - recenzja

Brian Michael Bendis urodził się, by pisać o takich postaciach jak Daredevil, Spider-Man czy właśnie Jessica Jones. Puls to kolejny świetny tytuł, po Alias i Daredevilu. Nieustraszonym, w którym scenarzysta pochyla się nad ludzką stroną superbohaterów. Ciężarna kobieta obraca się w towarzystwie peleryniarzy, jednak szczerze nie cierpi całego tego syfu. Pokazanie uniwersum Marvela z tej perspektywy prowadzi do ciekawych obserwacji zahaczających o metakomentarz.