„Krok po kroku” jest powrotem scenarzysty Sya Spurriera i rysownika Matiasa Bergary do postapokaliptycznego świata. Po świetnie przyjętej „Codzie” duet twórców postanowił pójść w nieco innym kierunku. Ich „Krok po kroku” jest komiksem „niemym”. Nie znajdziemy w nim dialogów, a nawet jeśli któraś z postaci wyda z siebie kilka słów, będą one niezrozumiałe dla czytelnika. Narracja opiera się więc w zupełności na rysunkach i kadrowaniu. Zadanie trudne, ale jeśli uda się mimo ograniczeń, efekt jest zdumiewający. Cóż, Spurrierowi i Bergarze się udało.
