Zanim Strażnicy Galaktyki podbili serca widzów na całym świecie, pojawili się w swojej solowej serii komiksowej. W przeciwieństwie do pozostałych gwiazd MCU, drużyna Star-Lorda była stosunkowo młoda – debiutowała w 2008 roku, a jej sformowanie było jednym z bezpośrednich skutków dwóch „Anihilacji”.
Kto spodziewa się przełożenia jeden do jednego klimatu z filmowych „Strazników”, ten może być rozczarowany. Adaptacje Jamesa Gunna okazują się bardzo swobodnymi interpretacjami swojego komiksowego pierwowzoru. Przede wszystkim nie jest to tytuł, w który można wejść z marszu – przed lekturą warto nadrobić obie „Anihilacje”. Scenarzyści Dan Abnett i Andy Lanning nie bawią się w przesadną ekspozycję i od razu rzucają nas w wir akcji. Każdy z członków zespołu przeżył swoje podczas walki z Annihilusem i Ultronem, dlatego za wprowadzenie mogą służyć najwyżej pojedyncze panele, przedstawiające raporty z kolejnych misji.






.jpg)