Gdyby ktoś nie pamięta zasad – co roku organizowany jest turniej pomiędzy siłami Ziemi oraz Outworld, krainą zła i cierpienia. Po jednej stronie najlepsi wojownicy globu pod wodzą boga piorunów Raidena, z drugiej straszliwe maszkary, ninja z ciuchami w każdym kolorze tęczy, a czasem gościnnie pojawi się nawet Jason Voorhees czy inny Freddy Krueger. Tak w skrócie przedstawia się zarys fabularny popularnej serii bijatyk Mortal Kombat. Twórcy komiksu Vei, pisarka Sara Bergmark Elfgren oraz rysownik Karl Johnsson, wzięli ten szkielet i wpisali go w nordycką mitologię. Może brzmieć niedorzecznie, ale dla mnie działa.
