"Wolverine: Czerń, biel i krew” był pretekstem, by przyjrzeć się burzliwej historii Rosomaka. Każda z dwunastu opowieści miała miejsce w innym momencie przygód X-Men, co stanowiło nostalgiczną gratkę dla czytelników. Carnage jest bohaterem o znacznie skromniejszym dorobku. Czerwony symbiont pojawił się w 1992 roku i, po krótkiej fali popularności, której kulminacją było „Maximum Carnage”, powracał sporadycznie. Daje to twórcom nowe możliwości – zamiast powielać ulubione historie, można było nieco pobawić się z figurą psychopaty opanowanego przez kostium z kosmosu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carnage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carnage. Pokaż wszystkie posty
piątek, 7 stycznia 2022
piątek, 16 marca 2018
AXIS: Carnage i Hobgoblin - recenzja i krótka historia postaci
Mówi się, że spośród komiksowych herosów Marvela najlepszych złoczyńców ma Spider-Man. Dr. Octopus, Green Goblin czy Venom są dziś postaciami niemal tak samo ikonicznymi jak pajęczy heros. Niestety, na jednego udanego antagonistę przypada kilku takich, którzy twórcom nie wyszli. Z drugiej strony w rękach zdolnego scenarzysty nawet wywołujący politowanie złol może stać się pełnokrwista postacią. Udowodnił to między innymi Tom King w swoim odrodzeniowym Batmanie, w którym dopisał poruszającą genezę… Kite Manowi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
