Wydawnictwo Image Comics na przestrzeni lat wypracowało sobie sprawdzony sposób opowiadania o superbohaterach. Zaczęło się pewnie jeszcze w latach 90., gdy swojego "Savage Dragona" czytelnikom zaprezentował Erik Larsen, a formułę udoskonalił i doprowadził do perfekcji Robert Kirkman w "Invicnible". Kluczem do sukcesu jest pożenienie klasycznych dla superhero motywów (ratowanie świata, arcywrogowie, inne rzeczywistości) z przystępną obyczajówką. Skupienie na życiu prywatnym bohatera to oczywiście nic nowego (na tym swój sukces zbudowało wydawnictwo Marvel, powołując do życia Spider-Mana, Fantastyczną Czwórkę, Hulka i innych ikonicznych herosów). Jednak we wspomnianym "invincible" wątki rodzinne były równie istotne, co bronienie świata przed kolejnym zagrożeniem. Z podobnej strategii starają się korzystać twórcy serii "Radiant Black".
