> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joker. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 grudnia 2024

Batman: Mroczne zwycięstwo - recenzja

Lata mijają, a duet Jeph Loeb i Tim Sale dalej pozostają w absolutnej topce twórców komiksów o Batmanie. Ich “Długie Halloween”, będące niejako kontynuacją “Roku pierwszego” Millera i Davida Muzzucchellego, zapisało się w historii jako jedna z najlepszych opowieści detektywistycznych z zamaskowanym obrońcą Gotham w roli głównej. “Mroczne zwycięstwo, stworzona kilka lat później bezpośrednia kontynuacja tamtego komiksu, nie ustępuje poprzednikowi ani o krok. Wracamy do Gotham, które pogrążone jest w wojnie gangów, a Batman z pomocą Gordona toczy nierówną walkę o sprawiedliwość w mieście rozrywanym przez dziwolągi w kostiumach.



poniedziałek, 1 lipca 2024

Batman i Dylan Dog. Cień nietoperza - recenzja

Album “Batman i Dylan Dog. Cień nietoperza” to klasycznie pomyślany crossover, czyli spotkanie dwóch popularnych bohaterów z różnych światów. Tym razem obrońca Gotham City musi połączyć siły z Detektywem od Spraw Koszmarów, by powstrzymać Jokera i doktora Xarabasa. Od początkowej niechęci, do owocnej współpracy - mimo że scenarzysta Roberto Recchioni i rysownicy Werther Dell’Edera oraz Gigi Cavenago włożyli w “Cień nietoperza” sporo serducha i miłości do obu ikonicznych bohaterów, to jednocześnie nie wymyślają oni koła na nowo. Jedni mogą powiedzieć, że podobną historię czytali już wiele razy, inni docenią sprawną realizację.


środa, 26 maja 2021

Batman. Trzech Jokerów / Invincible, tom 11 - recenzje

„Batman. Trzech Jokerów” to dość sensacyjny i kontrowersyjny w założeniach pomysł na fabułę o kolejnym starciu Mrocznego Rycerza i Księcia Zbrodni. Oto bowiem okazuje się, że – jak łatwo domyślić się po tytule – życie Batmanowi na przestrzeni lat uprzykrzał nie jeden klaun, a trzech. Dlaczego Jokerzy postanowili ujawnić prawdę akurat teraz? Jaki demoniczny plan szykuje cała trójka? Na te pytania Nietoperz będzie starał się znaleźć odpowiedni na łamach trzyczęściowej miniserii, a towarzyszyć mu będą dawne ofiary szaleńca – Jason Todd jako Red Hood i Barbara Gordon jako Batgirl.


sobota, 19 października 2019

Batman. Biały rycerz [Sean Murphy] - recenzja

Joker całkiem oszalał – przeszedł na stronę dobra, zmył charakterystyczny makijaż i wystartował w wyborach na radnego Gotham City! Co więcej – wydaje się, że został wyleczony z trawiącego jego umysł szaleństwa, a postulaty, którymi dzieli się z wyborcami, znajdują zaskakująco wielu popleczników. Czy uda mu się przekonać mieszkańców Gotham, że to Batman jest największym zagrożeniem dla ich ukochanego miasta? Czy zgodnie z wyborczymi obietnicami zwalczy korupcję w szeregach policji? I czy tak naprawdę stał się dobry, czy to tylko element kolejnego zaawansowanego planu szaleńca z uśmiechem na ustach? I co na to wszystko Mroczny Rycerz?


środa, 9 października 2019

Joker [2019, reż. Todd Phillips] - recenzja krytyczna

Potrafię zrozumieć niektóre zachwyty nad „Jokerem”, ale nie wszystkie. Rola Joaquina Phoenixa przejdzie do historii, ale w to chyba nikt nie wątpił (osobiście jestem pod wrażeniem tego, ile ten facet wypalił fajek i ile potem musiał biegać). Zdjęcia i muzyka, składające się razem na obraz obskurnego Gotham, wystylizowanego na Amerykę z końca lat 70. – to wszystko zasługuje na uznanie w filmie Todda Phillipsa i zostaje w głowie jeszcze długo po seansie. Estetyka - zaczerpnięta z takich filmów jak „Taksówkarz”, „Egzorcysta” czy „Zły porucznik” – to mocna strona całego widowiska, obok kreacji Phoenixa najlepsze, co widowisko ma do zaoferowania. Nie mogę się jednak pozbyć wrażenia, że „Joker” próbuje udawać film bardziej błyskotliwy, niż w rzeczywistości jest. 


piątek, 7 grudnia 2018

Marvel Now - Tajne Wojny / Batman: Wojna Żartów z Zagadkami

Trzy i pół roku Marvel Now w Polsce to jednocześnie trzy i pół roku historii Jonathana Hickamana na łamach „Avengers” i „New Avengers” , których wszystkie wątki zmierzały właśnie do „Tajnych wojen”. Sięgnięcie po tytuł historii sprzed ponad trzydziestu lat – wyjątkowej z racji swej skali, ale banalnej z punktu widzenia fabuły nie wróżyło zbyt dobrze. Ku mojemu zaskoczeniu wyszło jednak całkiem nieźle.




sobota, 13 lipca 2013

351 - Batman: Oblicza słabego komiksu

Joker ucieka z Arkham. Szybko zostaje ujęty i z powrotem wsadzony do zakładu. W kolejnej ucieczce pomaga mu nowy gracz w przestępczym światku Gotham – Dollmaker. Klaun musi jednak zapłacić za nią ogromną cenę – zostawia za sobą część siebie. Intryga się zagęszcza, gdy zostaje porwana mała dziewczynka, a Pingwin postanawia pozbyć się konkurencji.


Batman: Oblicza śmierci, pierwszy tom Detective Comics z New 52 napisany i narysowany przez Tony'ego S. Daniela nie porywa. Historia jest chaotyczna, wielowątkowa i źle wyważona. Mimo że komiks po brzegi wypełnia akcja, opowieść traci tempo i gubi napięcie. Zamiast skupić się na wątku Dollmakera, autor wciska do komiksu Jokera i Pingwina, którzy niewiele doń wnoszą. Dwa z trzech najważniejszych wątków nie znajdują rozwiązania wraz z końcem albumu. Pomysły proponowane przez Daniela są efektowne, choć niestety ograne i przede wszystkim tandetne. Od dialogów i monologów postaci puchną nieraz uszy, a punchline'y, którymi co jakiś czas raczy nas Batman, nie znokautowałyby nawet pluszowego misia. Choć cała historia opiera się na intrydze kryminalnej, Nietoperz nie sprawia wrażenia największego z detektywów, miota się, większość problemów rozwiązując za pomocą pięści. Zamiast zaatakować z cienia – rzuca się na przeciwnika z krzykiem na ustach. Nie jest to wizja Batmana, jakiej kibicuję.

Daniel jest sprawnym rzemieślnikiem. Rysuje przejrzyście i poprawnie. Dobrze się sprawdza w całostronicowych kadrach, jak i tych mniejszych, wypełnionych akcją (choć ta mogłaby być czasem bardziej zróżnicowana). Ewentualne błędy czy braki rysownik maskuje efekciarstwem. Historii zdecydowanie brakuje klimatu i widać to również w warstwie kolorystycznej – komiks jest jaskrawy, tła jasne i nawet gdy akcja dzieje się w nocy, Gotham nie wydaje się brudnym i przerażającym miejscem (poza dosłownie kilkoma chlubnymi momentami). Niektóre plastikowe kadry wręcz odrzucają. Muszę jednak przyznać, że - w pewnym sensie - taki styl dobrze współgra z fabułą przepełnioną akcją i może niektórym pasować.

Najciekawiej z całego zbioru wypada krótka, zaledwie ośmiostronicowa nowelka - Rosyjska ruletka. Stanowiąca back-up story opowieść jest najbardziej klimatyczna z całego albumu – pokazuje dość przewrotne spotkanie rosyjskiej mafii. Choć sama historyjka może nie jest rewolucyjna, na uwagę zasługują przede wszystkim rysunki Szymona Kudrańskiego, które w połączeniu z kolorami Tomeu Moreya robią naprawdę duże wrażenie (precyzyjna gra światłem i rozmyciem robi swoje!). Zwłaszcza w porównaniu z ociekającą plastikiem resztą komiksu. Wielka szkoda, że Szymon nie narysował całego albumu.

W pierwszym tomie Detective Comics Tony S. Daniel skoncentrował się głównie na spektakularnej akcji. Wyszło średnio, nadmiar akcji w pewnym momencie nuży, a urwane wątki irytują. Całość ratują rysunki, jeśli ktoś lubi tego typu estetykę. Mnie zdecydowanie zabrakło mroku i klimatu, bez których ciężko mi strawić przygody Batmana. Zwłaszcza tak chaotyczne. W porównaniu do wydanego miesiąc wcześniej Trybunału sów Oblicza śmierci wypadają bardzo, bardzo słabo.

Recenzja ukazała się pierwotnie na Alei Komiksu.

środa, 6 maja 2009

Post 92- Understanding Houdini


Bajer."Houdini: The Handcuff King" to jedna z najlepszych rzeczy jakie ostatnio czytałem.
Houdini to gwiazda, ulubieniec tłumów z obsesją na punkcie bycia najlepszym magikiem, ale prywatnie wspaniały, kochający mąż. Cała akcja skupia się wokół wydarzenia z 1908, gdzie znany "escape artist" skacze skuty z mostu w Cambridge.
Piękna historia jak przystało na Jasona Lutesa (Karuzela Głupców, Berlin) specyficznie zilustrowana przez Bertozziego ( The Salon, The Masochist). Historia utrzymana w jednej tonacji, masa świetnych zabiegów na kadrach komiksu- przykład, moment gdy Houdini znajduje się pod wodą pokazujący zarówno zawieszonego w toni magika jak i podekscytowaną widownie. Do tego dodamy ogromne pełne, zapierające dech swoja prostotą kadry i świetną, oszczędną krechę.
Zdecydowanie do wydania w Polsce!




Understanding Comics- obowiązkowa książka dla każdego komiksiarza, który chciałby wejść głębiej w zagadnienia związane z historjami obrazkowymi. Komiks o komiksie. McCloud w bardzo fajny i nowatorski sposób analizuje medium, techniki, zabiegi używane na kadrach. Autor otwiera nam oczy na wiele oczywistych rzeczy, o których nikt nie myśli czytając komiksy i w bardzo prosty sposób pokazuje wyjątkowość komiksu jako medium. Bardzo dobra, nieco zabawna, czasami przegadana ale nowatorska rzecz. No i oczywiście wielki plus za komiksowy trójkąt.
grafika pochodzi z motywu drogi

Do przeczytania leżą The Complete Bone Adventures (niby wydanie i jakość słaba, ale to Bone i tanio i chciałbym trochę Smitha poczytać. Jeśli ktoś ma Bone'a w tomach naprawdę może odsapnąć, bo nic wyjątkowego w integralu nie ma) oraz zaległy Killing Joke Deluxe, którego chyba nikomu nie muszę polecać :)

PS. Anonimowy zapowiedział zmianę layoutu bloga kolo wakacji. Zrobimy porządek, nowe banery tak, że blogas będzie full profesjonalny :) Stay tuned!!

niedziela, 9 listopada 2008

Post 36- "Welcome home boss!"




Zawiodłem się na "Joker". Wydawało mi się, że komiks, z taką dobrą okładką, dobrze wydany, ze świetnymi rysunkami- Bermejo niszczy, jego krecha daleko wykracza ponad zwykłe, amerykańskie "rzemieślnictwo", nawet komputerowe kolorki pani Mulvihill, które zazwyczaj mnie odrzucają, idealnie się komponują się z klimatem historii- rozczarowywuje. Scenarzysta miał fajny pomysł na opowieść, w której szaleńcy z Gotham stają się zwykłymi oprychami, szefami lokali, hakerami, Harley Quinn jest striptizerką w jednym z barów Jokera. Sam Napier jest jakiś bardziej ludzki, zwłaszcza w niektórych scenach.
Niestety, interesująca idea nie została do końca wykorzystana, mimo to sylwetki głównych przestępców dają radę.
Historia przedstawiona jest oczami Frosta- przestępcy, który po odwiezieniu Jokera z Arkham staje się jego cynglem, później prawą ręką jest przeciętna niezła, nieco monotonna, ale bez rewelacji.
Wydaje mi się, że komiks jest trochę odcinaniem kuponów od filmu Nolana (wystarczy spojrzec na desing Jokera). Mamy parę smaczków, dobrą grafikę Jeśli ktoś ma do wydania siedem dyszek- niech kupuje, jeśli nie- niech wyda na coś lepszego.

piątek, 7 listopada 2008

Post 35- He's dressing like a clown!

Wczoraj bosko obśmiałem się przy tym filmiku. Hahaha! Polecam sprawdzić!

Dla wielbicieli głupiutkich testów: którym villain'em jesteś?

Mi wyszło:

Your results:
You are The Joker
The Clown Prince of Crime. You are a brilliant mastermind but are criminally insane. You love to joke around while accomplishing the task at hand




A na blogu niedługo parę recek i wywiad :)