> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 14 marca 2026

Przeznaczenie X. X-Men, tom 2 – recenzja

Drugi tom „Przeznaczenia X. X-Men” to kolejne przygody głównej drużyny mutantów Marvela, mającej zapewnić dobry PR Krakoi na świecie. Jej skład uległ niedawno zmianie, a do Cyclopsa, Jean Gray i Syncha dołączyli Firestar, Forge, Iceman i Magik. W końcu niektórzy z mniej znanych członków ekipy dostało swoje pięć minut.



Pierwszy zeszyt skupia się na Firestar, która swego czasu należała do New Warriors i Avengers, a później przeszła na superbohaterską emeryturę. Dawna „niezwykła przyjaciółka Spider-Mana” stara się znaleźć swoje miejsce na Krakoi i udowodnić, że jej przyjęcie do X-Men nie jest tylko chwytem wizerunkowym. Swoją historię otrzymuje także Forge – genialny wynalazca, zwykle obecny na drugim planie. Jego wyprawa do skrywającej wielkie niebezpieczeństwa Kołyski pokazuje, dlaczego jest on jednym z największych atutów narodu mutantów. Do tego dostajemy przygodę w kosmosie i walkę z Brood oraz powrót do związku Syncha z X-23 – przynajmniej w pewnym sensie.

Napisane przez Garry’ego Duggana historie to przyjemne superbohaterskie czytadło. Nie posuwają do przodu głównej historii Krakoi, ale zapewniają szybką i miłą rozrywkę. Ponownie cieszy, że twórca w końcu czerpie z możliwości uwzględnienia w drużynie niemal wszystkich mutantów z całej historii Marvela i obok klasycznych X-Men znalazły się mniej znane postaci. Tym bardziej że w przeciwieństwie do Polaris i Sunfire’a z poprzedniej inkarnacji X-Men, nowi rekruci dostają o wiele więcej miejsca, by zaprezentować swe moce i charaktery.

Czuje się jednak, że to kolejna zapchajdziura. To nie jest historia, która zmierza do jakiegoś celu, a opowiastki z cyklu „monster os a week”. Raczej nie będą one miały wpływu na główną fabułę „Przeznaczenia X”. Oczywiście będzie to plusem dla czytelników, którzy losy mutantów śledzą od czasu do czasu. Na pewno „X-Men” Duggana będą dla nich bardziej przystępne od „Nieśmiertelnych X-Men” lub zbliżających się „Grzechów Sinistra”.

6/10

Autor recenzji: Psaj

Brak komentarzy: