Są takie opowieści, które wracają jak bumerang i wciąż zyskują nowe wersje w kolejnych mediach. Literatura, słuchowiska radiowe, filmy kinowe, seriale telewizyjne, komiksy - niektóre historie nie tylko się nie starzeją, ale wciąż są opowiadane na nowo. “Tarzan. Człowiek małpa” to komiks na bazie twórczości Edgara Rice’a Burroughsa, który właśnie ukazał się po polsku dzięki wydawnictwu Egmont Polska.
Album, stworzony przez francuskiego scenarzystę Érica Corbeyrana i filipińskiego rysownika Roya Allana Martineza, czerpie nie tylko z oryginału literackiego, ale też licznych dokonań twórców filmów aktorskich i animowanych. Corbeyran miesza różne motywy z wielu interpretacji Tarzana i doprawia je szczyptą własnych pomysłów. W efekcie otrzymujemy album, w którym czuć klasyczną romantyczną przygodę, która z pewnością porwała czytelników w momencie pierwszego wydania przygód Tarzana w 1912 roku, a jednocześnie który jest przystępny dla nowego czytelnika. Historia chłopca wychowanego przez małpy w afrykańskiej dżungli ma w sobie tajemnicę, mrok, brutalność, a także romans, humor i fascynację dziką naturą.
Wszystko to sprawia, że to dobry punkt do rozpoczęcia przygody z Tarzanem, władcą małp. Przyznam, że z prozę Burroughsa poznawałem jako dziecko - lepiej od “Tarzana” kojarzę cykl o Marsie, a bohatera komiksu niniejszego tekstu znam przede wszystkim z animacji Disneya (i towarzyszącej jej premierze gry komputerowej) oraz bardziej współczesnych filmów (“Greystoke: Legenda Tarzana, władcy małp” czy “Tarzan. Legenda”). Nie powiem - komiks Corbeyrana i Martineza zaostrzył apetyt na więcej, być może sięgnę więc po oryginalne powieści o dziecku dżungli (tych Burroughs napisał aż 27!) i powtórzę sobie film z Christopherem Lambertem. Tymczasem czekam na kolejne albumy adaptujące prozę amerykańskiego pisarza - podczas zeszłorocznego MFKiG Egmont zapowiedział trzy albumy z tej linii, a dwa pozostałe mają adaptować powieści “W jądrze ziemi” i “Ląd zapomniany przez czas”. Po cichu liczę, że doczekamy się też jakichś adaptacji cyklu o Marsie.
7/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz