> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 3 lipca 2026

Liga Sprawiedliwości Bez granic, tom 1: Ku infernu - wrażenia

Po nową odsłonę przygód Ligi Sprawiedliwości sięgnąłem ze względu na nazwiska autorów: scenarzystę Marka Waida oraz rysownika Dana Morę. Ten kreatywny duet polubiłem przede wszystkim za ich run w “Batman/Superman: World’s Finest” i byłem ciekaw, jak poradzą sobie z flagową drużynówką DC i to w zupełnie nowej odsłonie, będącej jednym z pierwszych tytułów inicjatywy ALL IN.



Po wydarzeniach z “Władzy Absolutnej” Liga formuje się na nowo i jest potężniejsza, niż kiedykolwiek wcześniej. Do Batmana, Supermana, Wonder Woman i Flasha dołączają nowi bohaterowie pokroju Plastic Mana, Atom Smashera czy Blue Beetle’a. Część z nich dalej boryka się z brakiem mocy lub jej częściowym zanikiem, a tymczasem na horyzoncie pojawia się nowe zagrożenie: organizacja terrorystyczna mianująca się Infernem.

Akcja w “Lidze Sprawiedliwości Bez Granic” leci na złamanie karku i jest prowadzono dwutorowo. Drużyna dzieli się na dwie ekipy, by móc równolegle powstrzymać zagrożenie ze strony Inferna i zbadać tajemnicze anomalie w innej części planety. Same założenia są spoko, ale dzieje się tak dużo i tak szybko, że ledwie się obejrzymy, a już jesteśmy na końcu tomu i dostajemy obietnicę “więcej, mocniej, szybciej” w kolejnym odcinku. W tym wszystkim trudno o nakreślenie wiarygodnych relacji między bohaterami - to o tyle dziwne, że właśnie to w połączeniu z bezczelnymi pomysłami stanowiło o sile “Batman/Superman: World’s Finest” tych samych autorów - to o tyle istotne, że i tam często i gęsto pojawiali się inni bohaterowie.

Myślałem więc, że “Liga…” od tego kreatywnego duetu będzie samograjem - ale choć scenariusz jest napisany poprawnie, a rysunkom nic nie można zarzucić, tak całość wypada cokolwiek pospiesznie i nie angażuje tak, jakbym sobie tego życzył. Pierwsze śliwki robaczywki? Być może, ale gdzie - jak nie w pierwszym tomie - powinno się przykuć uwagę czytelnika? Ze względu na autorów, daję jeszcze serii kredyt zaufania, mimo że spodziewałem się po niej czegoś innego.

6/10

Brak komentarzy: