Dziś kilka słów o pozornie niepotrzebnym komiksie, czyli powstałej po latach kontynuacji „100 Naboi” Briana Azzarello i Eduardo Risso. Autorzy stworzyli zamkniętą fabułę, rozgrywającą się po wydarzeniach z głównej serii, którą jednocześnie można czytać praktycznie w oderwaniu od wcześniejszych tomów. „Brat Lono” nie tylko nie sprawia wrażenia pisanej na siłę kontynuacji, ale wręcz przewyższa w niektórych aspektach problematyczne moim zdaniem zakończenie „100 Naboi”. Głównie ze względu na zwięzłość, skupienie na jednym bohaterze, odpowiednią dynamikę – nie czuć tu zmęczenia materiału, które towarzyszyło ostatnim zeszytom „Kulek”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100 naboi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100 naboi. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 stycznia 2021
poniedziałek, 2 kwietnia 2018
100 Naboi
Kilka poharatanych życiorysów ze społecznego marginesu, jeden tajemniczy agent Graves i sto naboi, które mogą uśpić wewnętrzne demony. Tak w skrócie prezentuje się fabuła pierwszego tomu serii, za którą odpowiadają Brian Azzarello (scenariusz) i Eduardo Risso (rysunki). Mamy tu kilka odrębnych historii powiązanych luźno postacią agenta, który wręcza bohaterom tytułową amunicję i pozostawia wybór – żyć dalej w beznadziei lub spróbować się zemścić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

