Nie będę oryginalny - zgodnie z oczekiwaniami bawiłem się super. Bohaterowie to największy plus nowego filmu Gunna - widać, że gość zna ich na wylot i dla każdego ma sporo serducha. To niesamowite, jak udaje mu się łączyć jednostkowe, osobiste i emocjonalne historie postaci z szalonym tempem filmu, jego na maksa przerysowaną brutalnością, nieustającą akcją i przegiętym humorem. Wszystko jest tu podkręcone do potęgi, a mimo to działa bardzo dobrze - kolejne absurdy i groteskowe postaci po prostu funkcjonują w ramach wykreowanego świata i ani przez chwilę nie ma się wrażenia, że coś jest spoza tego porządku.
