Rick Remender ma swój sprawdzony sposób na superbohaterskie drużyny. Zbiera pozornie niedobraną ekipę i przeciwstawia ją największemu możliwemu zagrożeniu. Niebezpieczeństwo zaraz zaznacza, że się nie patyczkuje – najczęściej poprzez zawsze będące w modzie wśród szaleńców ludobójstwo: a to masową eksterminację mutantów (pierwsza seria Uncanny Avengers), innym razem zrównanie z ziemią małego miasteczka (Uncanny X-Force). Średnio zgrana drużyna dzieli się i dostaje wciry, na placu boju ostaje się tylko jedna z centralnych postaci. Ale nagle sytuacja zostaje odwrócona, pokonani znajdują ostatki sił, by walczyć i wszyscy razem jakoś pokonują zło. A później żyją sobie dalej – średnio szczęśliwi, bo nękani swymi wewnętrznymi demonami. I tak do następnej historii.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uncanny Avengers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uncanny Avengers. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 lipca 2018
wtorek, 31 maja 2016
Marvel NOW - Uncanny Avengers
Uncanny
Avengers od scenarzysty Ricka Remendera oraz rysowników Johna Cassaday'a i
Oliviera Coipela stanowi kolejną serię, która trafiła do naszego kraju w ramach
inicjatywy Marvel Now. Wielu może wiązać z tą serią ogromne nadzieje. Remender
wcześniej odpowiadał za Uncanny X-Force, jedną z ciekawszych i lepiej
przyjętych pozycji o mutantach. Z kolei Cassaday stworzył wraz z Jossem
Whedonem pamiętny run w Astonishing X-Men. Niestety, tym razem z
wielkimi oczekiwaniami w parze idzie ogromne rozczarowanie.
Etykiety:
Avengers,
Egmont,
Jakub Izdebski,
Johna Cassaday,
komiks,
Marvel,
Marvel Now,
Olivier Copiel,
recenzja,
Rick Remender,
Uncanny Avengers,
X-Men
Subskrybuj:
Posty (Atom)

