W grudniu ukazały się dwa nowe komiksy Eda Brubakera, będące kontynuacjami dwóch świetnych serii. Pierwszy tom „Criminal" był jednym z najlepszych albumów mijającego roku, z kolei początek runu do "Kapitana Ameryki" dowodził, że z tej postaci da się wycisnąć zaskakująco dużo. Obie kontynuacje trzymają poziom poprzedników, a w niektórych względach nawet go przewyższają.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michael Lark. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michael Lark. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 31 grudnia 2019
poniedziałek, 2 września 2019
Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz
Swoją przygodę z Marvelem Ed Brubaker zaczął od doskonale przyjętego i trwającego aż osiem lat runu do „Kapitana Ameryki”. Tonacyjnie komiks bardzo przypomina inne dokonania Brubakera, Steve'a Eptinga i Michaela Larka. Z pierwszym rysownikiem scenarzysta zrobił świetne „Velvet”, z drugim przejął „Dardevila” po Michaelu Brianie Bendisie. W „Zimowym Żołnierzu” znów jest mrocznie, ponuro i realistycznie, a wielowątkowa szpiegowska intryga to zaledwie wstęp do dużo większej historii.
piątek, 22 lutego 2019
Daredevil. Niestraszony, tomy 5 i 6 [Brubaker, Lark] - recenzja
W piątym tomie "Daredevila Nieustraszonego”, a drugim pisanym przed Eda Brubakera i rysowanym przez Michaela Larka, Matt Murdock musi stawić czoła Gladiatorowi, którego opętała niepowstrzymana żądza zabijania. Jednocześnie małżeństwo niewidomego prawnika wisi na włosku, a on sam ponownie zostaje zmuszony do przekroczenia pewnych granic. Z kolei tom szósty to najpierw kryminalne śledztwo w sprawie dzieciobójcy i niewinnego człowieka osadzonego w celi śmierci, a następnie potyczka z Dłonią i powrót Kingpina, a więc iście spektakularne zwieńczenie całego runu.
poniedziałek, 23 lipca 2018
Daredevil. Nieustraszony, tom 4 [Brubaker, Lark] - recenzja
W wyniku wydarzeń przedstawionych w runie Briana M. Bendisa Matt Murdock trafił do więzienia. Osadzony wśród najgorszych szumowin przestępczego świata Marvela, niewidomy prawnik będzie musiał wznieść się na wyżyny aktorskich możliwości, by przekonać wszystkich, że to nie on jest Daredevilem. Wielu współwięźniów życzy mu śmierci, a brak możliwości skorzystania ze swoich nadnaturalnych zdolności, w obawie przed zdemaskowaniem, wcale nie czyni jego życia łatwiejszym. By było jeszcze trudniej ktoś zleca zamach na jego przyjaciół, a on nie może im w żaden sposób pomóc zza więziennych krat.
środa, 6 czerwca 2018
Jessica Jones: Puls - recenzja
Brian Michael Bendis urodził się, by pisać o takich postaciach jak Daredevil, Spider-Man czy właśnie Jessica Jones. Puls to kolejny świetny tytuł, po Alias i Daredevilu. Nieustraszonym, w którym scenarzysta pochyla się nad ludzką stroną superbohaterów. Ciężarna kobieta obraca się w towarzystwie peleryniarzy, jednak szczerze nie cierpi całego tego syfu. Pokazanie uniwersum Marvela z tej perspektywy prowadzi do ciekawych obserwacji zahaczających o metakomentarz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




