Dziś bardzo szybka polecanka. Do serialu "Ted Lasso" podchodziłem jak do jeża. Niby słyszałem i czytałem dużo pochlebnych opinii, ale jakoś nie mogłem znaleźć czasu, by siąść i obejrzeć. A gdy już siadłem, to obejrzałem całość na raz - 10 odcinków pękło w jeden wieczór.
