"Przemytnik" - miło znów zobaczyć Clinta Eastwooda na ekranie po 7 latach przerwy (ostatni występ zaliczył w "Dopóki piłka w grze" w 2012 roku). Mimo dziewięćdziesiątki na karku wciela się on w swojego bohatera z zaskakującą werwą. Tym razem jest to hodowca kwiatów, który - by utrzymać rodzinę - wikła się w przerzut narkotyków na zlecenie meksykańskiego kartelu. Mamy tu więc lekką gangsterkę pożenioną ze standardowym obyczajem (kłopoty finansowe, ciężka choroba, rodzinne animozje, te sprawy). Niestety, scenariusz to najsłabsza część całej produkcji. Szkoda, bo wyszedł on spod pióra autora "Gran Torino" (z którym zresztą film ma kilka punktów wspólnych).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clint Eastwood. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clint Eastwood. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 kwietnia 2019
piątek, 20 lutego 2015
482 - Oscary 2015
Już w niedzielę rozpocznie się gala wręczenia Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. Podobnie jak w zeszłym roku kilka przemyśleń i uwag na temat filmów, które udało mi się zobaczyć. Tegoroczne nominacje w większości były dla mnie sporym rozczarowaniem, zaś wartych uwagi produkcji było zaledwie kilka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

