Kiedy
straciłem wiarę w New 52/Nowe DC Comics, będąc rozczarowany niemal
każdym kolejnym tytułem, po jaki sięgnąłem, niespodziewanie Geoff Johns
mnie zaskoczył. Czwarty tom Ligi Sprawiedliwości, do którego
prowadziły wydarzenia z komiksów Shazam! i Amerykańska Liga Sprawiedliwości: Najbardziej niebezpieczni, okazał się lekturą
nieoczekiwanie przyjemną, wciągającą i lepiej napisaną niż tomy
poprzednie. Nie oszukujmy się: to dalej zaledwie poprawna
superbohaterska rozrywka i nic co przejdzie do historii medium, ale tym
razem obyło się bez zgrzytania zębami.
