> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Promethea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Promethea. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 grudnia 2019

Promethea, księga 2 [Alan Moore, J. H. Williams III] - recenzja

W drugim tomie „Promethei” akcję śledzimy dwutorowo. Choć słowo „śledzimy” nie jest tu chyba najtrafniejsze, bo Alan Moore (scenarzysta) wrzuca nas w środek magicznego świata, w którym nic nie jest linearne, wszystko jest skomplikowane, a tylko niektóre rzeczy są tłumaczone (i to zawile). Głowna bohaterka pierwszego tomu przemierza sfery pozaziemskie, spotyka na swej drodze magów, poetów, dawnych bogów oraz istoty piekielne. Każda kraina, którą odwiedza, jest niezwykle bogata, większość jest też niebezpieczna. Z kolei na Ziemi nowa Promethea, nie przejmując się półśrodkami, wymierza sprawiedliwość twardą ręką. O ile ten drugi wątek jest niezbyt skomplikowany fabularnie i prowadzony „po bożemu”, tak pierwszy może przyprawić o zawrót głowy. 


niedziela, 16 czerwca 2019

Promethea. Księga pierwsza [Alan Moore, J.H. Williams III]– recenzja

Promethea to bohaterka z długą i tajemniczą historią. Pierwsze wzmianki o niej pojawiły się już w XVIII wieku w poemacie fantasy, następnie na początku XX wieku stała się postacią znaną z gazetowych pasków komiksowych, by później zostać bohaterką serii groszowych opowiadań, które finalnie posłużyły jako inspiracja dla kolejnej serii komiksów fantasy wydawanych jeszcze przed II wojną światową. Seria Alana Moore’a i J.H. Williamsa III tworzona dla Vertigo to już piąte wcielenie Promethei – tym razem akcja osadzona jest w futurystycznym Nowym Jorku lat 90., a pierwsze skrzypce gra studentka Sophie, która bada dzieje tajemniczej wojowniczki. Gdy zostaje zaatakowana przez mroczne siły, odradza się jako nowa Promethea i wkracza do świata magii i wyobraźni, który jest o wiele bardziej namacalny, niż jej się to wcześniej wydawało…