Kiedy w 2010 roku na konsole Xbox 360 ukazała się gra Alan Wake studia Remedy (twórców dwóch pierwszych części Max Payne'a),
bardzo żałowałem, że nie mam w domu tej konsoli. W pewnym momencie
byłem nawet tak zdesperowany, że rozważałem jej kupno. Wystarczyło
jednak trochę cierpliwości i Alan Wake trafił również na komputery PC. Czy opłacało się czekać dwa lata?
Pisarzem być
Tytułowy bohater gry jest pisarzem, który od pewnego czasu cierpi na
twórczą niemoc. Niegdyś poczytny autor thrillerów dręczony przez senne
koszmary od lat nie wziął do ręki pióra i nic nie wskazuje na to, by
jego sytuacja miała ulec zmianie. Jedynym rozwiązaniem wydaje się wyjazd
wraz z żoną do miasteczka Bright Falls, ucieczka od miejskich problemów
i odpoczynek na łonie natury. Alan nie podejrzewa jednak, że w
miasteczku jego najgorsze senne koszmary staną się rzeczywistością i
będzie musiał walczyć o życie – swoje i ukochanej Alice.
