> expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Bond. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Bond. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 czerwca 2026

007 First Light - wrażenia

"007 First Light" w jednym zdaniu? That was fun. Sporym sentymentem darzę filmowy cykl o Bondzie (choć nie wszystkie filmy wytrzymują próbę czasu) i z niecierpliwością czekam, żeby się dowiedzieć, w jaką stronę pójdzie seria pod wodzą Villeneuve'a i Amazona. Kiedyś marzyłem, żeby filmowy Bond wrócił do korzeni, akcja rozgrywała się znów w latach 60. XX wieku, a całości dopełniał klimat retro (doskonale się coś takiego udało w powieści "Cyngiel śmierci" Anthony'ego Horowitza). "First light" udowadnia, że współczesny Bond wciąż ma wiele do zaoferowania i nie musi iść podobną ścieżką, co filmy z Craigiem.


piątek, 10 maja 2024

Vic Armstrong - kaskader, który był Supermanem, Bondem i Indianą Jonesem

W kinach “Kaskader” z Ryanem Goslingiem (recenzja tutaj,  a tekst o kaskaderach tutaj), a wczoraj minęło 40 lat od premiery “Indiany Jonesa i świątyni zagłady”. Łącząc oba te fakty, warto przypomnieć anegdotę z planu drugiej części przygodowej sagi Lucasa i Spielberga.


środa, 7 listopada 2018

Non Stop Comics - Dozorca. Nie wszystko złoto / Head Lopper. Karmazynowa wieża / James Bond. Eidolon

Dozorca. Nie wszystko złoto - albumowy debiut Bartosza Sztybora na francuskojęzycznym rynku z rysunkami Ivana Shavrina - to komiksowa petarda. Fabuła kręci się wokół kilku przyjaciół z blokowiska, których nudną egzystencję na osiedlowej ławeczce przerywa pojawienie się wielkiego potwora, który bestialsko morduje ich ziomka (skojarzenia z filmem Attack the Block wskazane). Komiks porywa od pierwszych stron, nie ma tu miejsca na nudę, bo wydarzenia następują po sobie w lawinowym tempie, a chłopaki są na tyle swojscy, że szybko zaczynamy im kibicować w nierównej walce z mitologiczną bestią. 


poniedziałek, 15 stycznia 2018

James Bond: Warg

Uwielbiam Skyfall, na Spectre zawiodłem się srogo, a na kolejny film o przygodach agenta 007 jeszcze trochę poczekam – jak wszyscy zresztą. Ostatnia część filmowej sagi wciąż przywołuje bolesne wspomnienia. Remedium na niesmak po Spectre zaoferowało wydawnictwo Non Stop Comics wydając w Polsce pierwszy tom komiksów o przygodach 007 pod tytułem Warg. Za scenariusz odpowiada Warren Ellis, więc oczekiwania były tym większe. I przyznaję, pierwszy kęs okazał się niezwykle smakowity. Niestety, dobre wrażenie szybko znika, a jego miejsce zastępuje poczucie nijakości samego komiksu i obojętności wobec przedstawionych w nim wydarzeń.


poniedziałek, 16 października 2017

Kingsman. Tajne służby - recenzja komiksu

Kingsman. Tajne Służby ze scenariuszem Marka Millara i rysunkami Dave’a Gibbonsa trafia na nasz rynek przy okazji wejścia do polskich kin sequela jego filmowej adaptacji. Porównania z obrazem w reżyserii Matthew Vaughna z 2014 roku wydają się nieuniknione. Byłyby one jednak jak zestawienie Bondów z Seanem Connerym i Rogerem Moorem. Bohater niby ten sam, ale filmy skrajnie różne. Kingsman Vaughna to taki Moore’owy 007, tyle że na bombie, a miejscami sięgający po jakieś halucynogeny. Niby super zabawa, ale czasem bodźców jest za dużo. Z kolei komiksowy Kingsman to jednocześnie pastisz i hołd dla Bondów ery Connery’ego. Takie przynajmniej wydają się jego założenia.


piątek, 11 grudnia 2015

Cyngiel śmierci - Bond Anthony'ego Horowitza

Wielki sukces filmu Dr No w 1962 roku pogrzebał plany realizacji serialu telewizyjnego o przygodach brytyjskiego szpiega. Może to i dobrze, bo o ile Bond jest ciągle żywy, tak mało kto pamięta jeszcze o szpiegowskich serialach w stylu Rewolwer i melonik, Mission: Immposible, Man form U.N.C.L.E., Danger Man – dziś tytuły te kojarzymy z wysokobudżetowych remake’ów kinowych. Niektóre z serialowych fabuł Fleming umieścił w zbiorach opowiadań o Bondzie, inne – w liczbie pięciu – przetrwały kolejne dekady schowane u jego spadkobierców. W 2014 roku, w pięćdziesiątą rocznicę śmierci pisarza, notatki Fleminga udostępniono Anthony’emu Horowitzowi, który na ich podstawie napisał zupełnie nową powieść, prawdopodobnie najlepszą z dotychczasowych kontynuacji.