„Pulp” to nie western. Nie do końca i nie tylko. Wbrew temu co sugerują przykładowe strony i okładka, Ed Brubaker i Sean Phillips zabierają nas do Nowego Jorku z końcówki lat 30. Wspomnienie o Dzikim Zachodzie i odważnych rewolwerowcach powoli zanika i rozpala jedynie wyobraźnię czytelników pulpowych historyjek. Główny bohater komiksu, Max Winter, to starszy facet, który utrzymuje się z pisania właśnie opowiadań do czarno-białych magazynów z kolorową okładką wydawanych na tanim papierze. To słabo płatna praca, ale właśnie ona pod pozorem tworzenia taniej fikcji pozwala mu na powrót do czasów młodości, gdy okradał pociągi na Dzikim Zachodzie. Nowy Jork w roku 1938 to nie jest przyjazne miejsce (dojście Hitlera do władzy daje o sobie znać również w USA), a Max nie do końca potrafi się pogodzić z tym, że najlepsze lata ma już za sobą.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pulpa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pulpa. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 stycznia 2021
wtorek, 27 sierpnia 2019
Czarny Młot: Wydarzenie / Sherlock Frankenstein i Legion Zła
Pierwszy tom „Czarnego młota” chwaliłem m.in. za świeże podejście do wyeksploatowanego tematu superbohaterów, wielowymiarowe postaci i zgrabne połączenie kameralnej historii z hołdem dla Złotej Ery amerykańskiego komiksu. Tom drugi, zatytułowany „Wydarzenie”, nie ustępuje w tych kwestiach poprzednikowi, a ponadto idzie o krok dalej. O ile początek serii skupiał się na bohaterach, tak kontynuacja rozwija świat przedstawiony, prezentuje kolejne retrospekcje z przeszłości głównych postaci i konsekwentnie rozwija intrygę, która w „Tajnej genezie” była ledwie zarysowana.
Etykiety:
Black Hammer,
Czarny Młot,
Dark Horse,
Dean Ormston,
Egmont,
horror,
Jeff Lemire,
komiks,
Legion Zła,
pulpa,
recenzja,
science fiction,
Sherlock Frankenstein
wtorek, 27 marca 2018
Czarny Młot: Tajna Geneza
Pomysł na serię Czarny młot zrodził się w głowie Jeffa Lemire'a dekadę temu, jeszcze podczas pracy nad Opowieściami z hrabstwa Essex. Scenarzysta od zawsze uwielbiał historie o superbohaterach i chciał opowiedzieć jedną całkowicie na swoich zasadach – łącząc popularne motywy ze stylistyką komiksów niezależnych. Czarny młot z jednej strony kłania się Złotej Erze komiksu superbohaterskiego, z drugiej opowiada kameralną historię rodziny i małego miasteczka, podnosi więc tematy, w których Lemire czuje się najlepiej.
Etykiety:
Black Hammer,
Czarny Młot,
Dark Horse,
Dean Ormston,
Egmont,
horror,
Jeff Lemire,
komiks,
pulpa,
recenzja,
science fiction,
Tajna Geneza
Subskrybuj:
Posty (Atom)


