W najnowszej części serii Bioshock,
będącej prequelem dwóch poprzednich gier, przenosimy się z podwodnego
miasta Rapture do Columbii – szybującej w chmurach metropolii. Jest rok
1912 i otacza nas alternatywna wizja Ameryki. Wchodząc w skórę Bookera DeWitta, musimy odnaleźć tajemniczą Elisabeth
i oddać ją ludziom obiecującym uregulować w zamian nasze długi. Spore
długi, należy dodać. Z pozoru proste zadanie szybko zmienia się w
wielowątkową intrygę, a utopijną – jak mogłoby się wydawać – Columbię
ogarnia coraz większe szaleństwo...
poniedziałek, 28 lipca 2014
poniedziałek, 21 lipca 2014
434 - Catwoman: When in Rome - dziewięć żyć i tydzień wakacji
Catwoman
jedzie na wakacje! Wybór Rzymu wcale nie jest przypadkowy. Ponętna włamywaczka
ma tam do załatwienia sprawy związane z mafijną rodziną Falcone. Z mrocznego
Gotham City przenosimy się więc do słonecznych i malowniczych Włoch śledząc
przygody Kotki, która będzie miała niewiele czasu na wygrzewanie się w słońcu.
Szukając swych korzeni, załatwiając mafijne porachunki, kradnąc z Watykanu
niezwykle ważny pierścień nie będzie mogła jednak zapomnieć o swym największym przeciwniku
i największym kochanku – Batmanie.
poniedziałek, 14 lipca 2014
433 - Spóźniona recenzja: "Troje" Sarah Lotz
Cztery
katastrofy lotnicze. Setki ofiar. Troje ocalonych. Co było przyczyną
tajemniczych wypadków? Zła pogoda, ludzkie niedopatrzenie? Atak terrorystyczny?
Ingerencja kosmitów? A może to zapowiedź biblijnej Apokapipsy? Dlaczego ocalały
tylko dzieci? Czy posiadają paranormalne zdolności? Czy to one były przyczyną
tragedii? Na te pytania postara się odpowiedzieć Elspeth Martins – dziennikarka zajmująca
się sprawą Trojga.
piątek, 11 lipca 2014
Komiksowe wcielenia Białego Wilka - Polch, Korzeniak, Trust i Oleksicki [cdp.pl]
Jeszcze zanim na początku nowego tysiąclecia serial i film
wyprodukowane przez Telewizję Polską obdarły wiedźmina Geralta z resztek
godności i nim w 2007 roku bohater stał się światowym fenomenem za
sprawą gry komputerowej, w latach dziewięćdziesiątych cieszył się
powodzeniem jako bohater komiksów.
W latach 1993 – 1995 wydano sześć zeszytów, które następnie zebrano w
dwa twardookładkowe wydania. Adaptacją opowiadań Andrzeja Sapkowskiego
zajął się wieloletni redaktor naczelny Nowej Fantastyki (w której
Sapkowski debiutował, gdy pismo nie miało jeszcze w tytule przedrostka
„nowa”), pisarz i scenarzysta – Maciej Parowski. Za stronę graficzną
odpowiadał rysownik Bogusław Polch – obaj znani z przebojowej serii
science-fiction Funky Koval.
Pod koniec 2005 roku Internet obiegła informacja o nowym komiksie z
Białym Wilkiem w roli głównej. Do pisania scenariuszy miał powrócić
Maciej Parowski, a za rysunki odpowiadać Przemysław „Trust” Truściński. Sam Trust nie tylko narysował jedną planszę do KKK, ale również odpowiada za projekty postaci do growego Wiedźmina.
Zaprojektował m.in. wygląd głównego bohatera, strzygi i wiedźmińskiego
amuletu – był więc doskonałym wyborem do reanimacji komiksowej serii.
Planowanych sześć albumów miało powstać na zamówienie CD Projekt i być
elementem kampanii promocyjnej pierwszej gry.
Cały tekst znajdziecie na cdblogu.
poniedziałek, 7 lipca 2014
431 - Hilda i ptasia parada
Hilda wraz z mamą przeprowadza się do miasta. Całkowicie zmienia się
więc sceneria komiksu – z malowniczych gór i pagórków przenosimy się w
urbanistyczne pejzaże. Samej Hildzie ciężko przyzwyczaić się do tej
zmiany, zwłaszcza że troskliwa mama zabrania jej całymi dniami włóczyć
się bez celu po okolicy, co Hilda ma niejako we krwi. Niebieskowłosa
dziewczynka szuka więc pomocy u szkolnych kolegów – ci jednak okazują
się zgrają dzieciaków pozbawionych wyobraźni, mieszczuchów, dla których
szczytem zabawy jest obrzucenie kamieniami niewinnego ptactwa. Tak Hilda
poznaje ptaka, który zapomniał, jak się lata, i wtedy zaczyna się
Przygoda.
wtorek, 1 lipca 2014
430 - Wolverine: Logan, czyli Hiroshima, mon amour z mutantami
Wolverine kolejny raz zwiedza
Kraj Kwitnącej Wiśni. Wraz z powrotem do Japonii i próbą zamknięcia pewnej sprawy
sprzed wielu lat wracają wspomnienia. Przenosimy się w czasie do ostatnich dni
II wojny światowej. Logan i porucznik Warren uciekają z jenieckiego obozu i
poznają pewną tajemniczą kobietę. Tu
sprawy się komplikują, a ich reperkusje będą ciągnęły się za mutantem przez
kilkadziesiąt kolejnych lat.
poniedziałek, 23 czerwca 2014
429 - X-Men: Days of Future Past - dwugłos, który nadszedł
Po bohaterskiej obronie Attyki, powstrzymaniu Zimowego żołnierza i przebujaniu się na pajęczynie, przyszedł czas na podróże w czasie u boku mutantów. Na ekranach kin
gości właśnie kolejny film z serii X-Men, o podtytule Przeszłość, która nadejdzie. Czy przygody Wolverine'a i spółki
utrzymują zaskakująco wysoki w tym roku poziom komiksowych adaptacji?
Rozmawiają Jan Sławiński i Mateusz Piesowicz.
J(an): Pierwsza
część X-Men z 2000 roku była jedną z
pierwszych poważnych adaptacji komiksowych jakie widziałem. Do dziś pamiętam,
jak wielkie wrażenie zrobiła na mnie początkowa scena z Wolverinem w klatce i
jak katowałem taśmę na domowym odtwarzaczu VHS oglądając film niemalże w kółko.
Potem przyszedł czas na X-Men 2,
który był filmem jeszcze lepszym, a video znów nie miało chwili wytchnienia. X-Men: Ostatni Bastion był pierwszą
częścią serii, którą zobaczyłem w kinie i... byłem zawiedziony. Podobało się,
ale nie tak, jak w dwóch poprzednich odsłonach, czegoś brakowało, czegoś było
za dużo. Dopiero później, przy powtórnym seansie w zaciszu domowego ogniska,
będąc już bardziej świadomym widzem, Ostatni
Bastion obnażył przede mną wszystkie swe wady. Dlatego cieszę się, że w
przypadku Przeszłości, która nadejdzie
na stanowisko reżysera powrócił Bryan Singer i odkręcił to, co Ratner zepsuł.
M(ateusz): Widzę,
że podzielamy "miłość" do Ostatniego bastionu... Również
pamiętam jak wielkim rozczarowaniem był dla mnie ten film, zwłaszcza, że po nim
powstała jeszcze gorsza X-Men Geneza:
Wolverine i cykl o mutantach wpadł w dołek, z którego wyciągać go musiał
Matthew Vaughn ze swoją świetną Pierwszą klasą. Po tym nowym otwarciu
wydawało się, że seria wróci na właściwe tory, tym bardziej, że ponownie zabrać
miał się za nią Singer. Niepokoiło mnie tylko trochę nazwisko scenarzysty -
Simona Kinberga, który był przecież współodpowiedzialny za skrypt do filmu
Ratnera, a tutaj dostał nie lada trudniejsze zadanie, czyli w jaki sposób
połączyć starą i nową ekipę, z zachowaniem chociaż podstaw logiki. Muszę
przyznać, że wyszło mu to całkiem zgrabnie, choć trochę zastrzeżeń mam...
Subskrybuj:
Posty (Atom)






